Na Bałtyku przeprowadzono już 55. manewry BALTOPS, będącego największymi międzynarodowego testami sił morskich NATO na tym obszarze. "W operacji bierze udział ponad 40 okrętów, 25 samolotów i około 9000 żołnierzy z 16 państw sojuszniczych. Celem ćwiczeń jest wzmocnienie interoperacyjności i gotowości do obrony wschodniej flanki Sojuszu" – podaje RMF24.
W manewrach wzięły udział siły z Belgii, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemiec, Grecji, Włoch, Łotwy, Litwy, Holandii, Norwegii, Polski, Portugalii, Szwecji, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych.
Działania BALTOPS 2026 rozpoczęły się 4 czerwca w Gdyni. Manewry potrwają do 19 czerwca. Ich zakończenie odbędzie się w Kilonii.
Rosja przeprowadza swoje manewry
W czasie trwania ćwiczeń wojskowych NATO, Rosja przeprowadziła własne manewry w dniach 8-9 czerwca na terenie, a także w okolicach eksklawy królewieckiej. Jak podała agencja Interfax, do działań zaangażowano około 10 samolotów wojskowych, takich jak myśliwce czy bombowce, a także dwa niewielkie okręty rakietowe.
Warto zaznaczyć, że obwód kaliningradzki, które jest silnie zmilitaryzowany, jest siedzibą rosyjskiej Floty Bałtyckiej. Miejsce manewrów nie było zatem dziełem przypadku.
Reuters przypomniał, że prezydent Rosji Władimir Putin pod koniec maja podkreślił, iż Moskwa dysponuje wszelkimi niezbędnymi środkami, by "zniszczyć każdą siłę próbującą zaatakować Kaliningrad". Wypowiedź rosyjskiego przywódcy padła po słowach ministra spraw zagranicznych Litwy, który stwierdził, że NATO powinno pokazać Kremlowi, iż jest w stanie zinfiltrować eksklawę.
Kaspars Pudans, łotewski generał, który od stycznia 2025 roku jest dowódcą sił zbrojnych Łotwy (Chief of Defence), powiedział w rozmowie z "Financial Times", że Rosja może wykorzystać przewagę technologiczną do ataku na NATO do końca 2028 roku. Ocenił, że kluczową rolę odgrywa tu zdolność Moskwy do masowej produkcji dronów podczas wojny.
Czytaj też:
Alarm na Łotwie. Siły NATO zestrzeliły dronaCzytaj też:
Co się dzieje z Putinem? "Przerażające do szpiku kości"
