Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił wniosek obrony o zawieszenie, co oznacza, że procedura wydania Europejskiego Nakazu Aresztowania dla Zbigniewa Ziobry będzie kontynuowana.
"Nie ma przeszkód"
O wstrzymanie postępowania wnosił adwokat Bartosz Lewandowski. Argumentował, że najpierw powinno zostać rozpoznane zażalenie na zastosowanie wobec byłego ministra tymczasowego aresztu. Sędzia Joanna Grabowska uznała jednak, że nieprawomocność tego rozstrzygnięcia nie stanowi przeszkody do dalszego procedowania w sprawie ENA.
Wniosek o wydanie europejskiego nakazu aresztowania złożyła Prokuratura Krajowa. Śledczy wskazują, że Zbigniew Ziobro jest podejrzany o popełnienie 26 przestępstw związanych z nieprawidłowościami w Funduszu Sprawiedliwości. Sprawa jest jedną z kilku prowadzonych przed warszawskim sądem, który analizuje obszerny materiał dowodowy liczący tysiące tomów akt.
Były minister sprawiedliwości od miesięcy przebywa na Węgrzech, gdzie uzyskał azyl polityczny. Jego miejsce pobytu nie jest oficjalnie znane, a wcześniej został objęty poszukiwaniami listem gończym.
Zmiany w składzie orzekającym
Pod koniec lutego bieżącego roku od orzekania w sprawie odsunięty został sędzia Dariusz Łubowski. Wniosek o jego usunięcie z postępowania złożył prokurator generalny Waldemar Żurek. Decyzja miała mieć związek z wcześniejszymi rozstrzygnięciami Łubowskiego. W grudniu ubiegłego roku uchylił on Europejski Nakaz Aresztowania wobec byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego, wskazując w uzasadnieniu m.in. na kwestie niezawisłości sędziowskiej.
W ostatnim czasie sędzia został również odwołany z funkcji kierownika sekcji postępowania międzynarodowego do spraw karnych w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Według kierownictwa sądu powodem były nieprawidłowości organizacyjne oraz brak możliwości dalszej współpracy. Prezes Sądu Okręgowego w Warszawie Beata Najjar w rozmowie z "Rzeczpospolitą" wskazała, że decyzja była podyktowana "rażącymi nieprawidłowościami w zarządzaniu sekcją". Wymieniła m.in. brak aktualizacji listy sędziów dyżurujących – w tym niewykreślenie z niej sędziego Andrzeja Krasnodębskiego, który przeszedł w stan spoczynku, oraz sędzi Grażyny Puchalskiej. Wskazano również na pominięcie sędziów delegowanych do warszawskiego sądu.
Drugą przyczyną – jak podkreśliła prezes – było publiczne zakwestionowanie przez Łubowskiego jej statusu, co miało uniemożliwiać dalszą współpracę w ramach funkcji administracyjnej. Trzeci powód stanowiło stanowisko przewodniczącej VIII Wydziału Karnego, która również wnioskowała o jego odwołanie, wskazując na brak możliwości współpracy.
Czytaj też:
Mocny raport Romanowskiego. Opublikowała go prestiżowa amerykańska uczelniaCzytaj też:
ENA dla Ziobry w rękach nowego sędziego. Decyzja po wniosku Żurka
