Do zdarzenia doszło 29 marca w miejscowości Bint Dżubajl na południu Libanu. Jak wynika z ustaleń śledczych, pod pojazdem konwoju polskiego kontyngentu wojskowego podłożono improwizowany ładunek wybuchowy, który został zdetonowany w momencie przejazdu.
Według prokuratury, był to zamach mający na celu pozbawienie życia żołnierzy, jednak nie osiągnął zamierzonego skutku m.in. dzięki zastosowanym zabezpieczeniom pojazdu. W wyniku eksplozji jeden z wojskowych doznał urazu twarzoczaszki oraz głowy. Obrażenia zakwalifikowano jako "średnie naruszenie czynności narządu ciała".
Prokuratura o zamachu na polskich żołnierzy
Śledztwo prowadzi dział do spraw wojskowych Prokuratury Rejonowej Warszawa-Ursynów. Czynności realizowane są we współpracy z Żandarmerią Wojskową, w tym również na terenie Libanu, gdzie prowadzone są przesłuchania świadków oraz oględziny miejsca zdarzenia.
Postępowanie prowadzone jest w kierunku usiłowania zabójstwa o charakterze terrorystycznym. Sprawca lub sprawcy nie zostali dotąd ustaleni.
PKW UNIFIL
Polski Kontyngent Wojskowy UNIFIL w Tymczasowych Siłach ONZ UNIFIL w Libanie rozpoczął działalność w listopadzie 2019 r. Rejon, w którym PKW wykonuje swoje zadania, to południowo-wschodnia część granicy Libanu z Izraelem.
Celem misji jest patrolowanie tzw. niebieskiej linii demarkacyjnej, wsparcie lokalnych sił bezpieczeństwa oraz dbanie o ochronę ludności cywilnej. Zgodnie z postanowieniem prezydenta, polski kontyngent liczy do 250 żołnierzy.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Izrael wkroczył do Libanu
Liban został wciągnięty w wojnę na Bliskim Wschodzie 2 marca, kiedy wspierani przez Teheran bojownicy Hezbollahu ostrzelali Izrael w odpowiedzi na zabicie irańskiego przywódcy Alego Chameneiego w amerykańsko-izraelskich atakach.
Izrael odpowiedział zakrojonymi na szeroką skalę nalotami i wkroczeniem wojsk IDF do południowego Libanu, gdzie w ciągu pięciu tygodni zginęło co najmniej 1,3 tys. osób, a ponad 1 mln przesiedlono.
Czytaj też:
Zginął żołnierz sił pokojowych w Libanie. Drugi jest w stanie krytycznym
