O rozstrzygnięciu, jakie zapadło 8 kwietnia przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa, poinformował dziennikarz "Do Rzeczy" i TV Republika Cezary Gmyz.
Przypomniał, że Wojciech Łączewski to ten sam sędzia, który skazał byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego i jego zastępcę Macieja Wąsika. "Później usiłował spiskować przeciw Prawu i Sprawiedliwości z człowiekiem, którego uważał za Tomasza Lisa" – napisał Gmyz w serwisie X.
Były sędzia groził żonie. Łączewski skazany
Sąd wymierzył Łączewskiemu karę ośmiu miesięcy ograniczenia wolności, polegającej na wykonywaniu prac społecznych (20 godzin miesięcznie) oraz obciążył kosztami postępowania w łącznej wysokości ponad 10,5 tys. zł.
W styczniu dziennikarz "Gazety Wyborczej" Wojciech Czuchnowski ujawnił, że Łączewski "może używać swoich wpływów w wymiarze sprawiedliwości, by uniknąć odpowiedzialności za groźby karalne i znęcanie się nad rodziną". "Trzeba to przerwać, a śledztwo w jego sprawie powinno zostać objęte nadzorem" – pisał na platformie X.
Czuchnowski tłumaczył, że swoje ustalenia zamieszcza w internecie zamiast na łamach "GW", ponieważ nie chce wikłać redakcji "w spór prawny, który zapewne nastąpi". Podkreślił, że "musi przerwać milczenie", bo sprawa Łączewskiego "zaszła zdecydowanie za daleko".
Łączewski zrzekł się urzędu sędziego w październiku 2019 r. Jako powód podał zmiany wprowadzone przez rząd PiS w wymiarze sprawiedliwości.
