57-latek będzie mógł jednak opuścić areszt, jeśli wpłaci 40 tys. zł kaucji.
Łukasz Litewka zginął w czwartek w tragicznym wypadku. Jadąc na rowerze, został potrącony przez samochód. Kierowca mitsubishi, 57-letni mieszkaniec Sosnowca, został w piątek przesłuchany, a następnie usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Wcześniej wykonano badania mające sprawdzić wersję wydarzeń mówiącą o zasłabnięciu za kierownicą.
– Podejrzany usłyszał zarzut spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym. Czyn ten zagrożony jest karą od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności – poinformował podczas piątkowej konferencji prasowej prok. Bartosz Kilian z Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu.
Prokuratura nie wyklucza zażalenia
– Sąd przychylił się do wniosku w takim zakresie, że orzekł o 3-miesięcznej izolacji mężczyzny, ale dodał w postanowieniu warunek, wedle którego w przypadku wpłaty 40 tys. zł poręczenia majątkowego mężczyzna będzie miał prawo do opuszczenia aresztu i zostanie objęty środkami o charakterze wolnościowym, czyli dozorem policji i zakazem opuszczania kraju – powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu, cytowany przez rmf24.pl.
Postanowienie sądu nie jest jednak ostateczne. Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu już zapowiedziała, że orzeczenie zostanie poddane dokładnej analizie i nie wyklucza złożenia środka zaskarżenia.
Jak przekazał prok. Kilian: "Orzeczenie to nie w pełni odpowiada wnioskom prokuratora, w związku z czym poddane zostanie wnikliwej analizie. Prokurator referent z początkiem przyszłego tygodnia podejmie decyzje, czy orzeczenie zostanie przez niego zaskarżone, czy może zgodzimy się z optyką przedstawioną przez sąd".
Telefon kierowcy został zabezpieczony
Telefon należący do podejrzanego został zabezpieczony i przekazany do szczegółowych badań. Jak poinformował przedstawiciel Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu, auto, którym poruszał się 57-latek, było sprawne technicznie.
– Telefon należący do oskarżonego został zabezpieczony i podlega obecnie szczegółowym badaniom, które mają na celu uzyskanie odpowiedzi, czy urządzenie było używane przez kierowcę przed zderzeniem. Chciałbym podkreślić, że samochód, którym poruszał się podejrzany, był sprawny technicznie i był wyposażony w tablice rejestracyjne. Wszystkie jego elementy zostały zebrane podczas oględzin, będą podlegać wykorzystaniu procesowemu — powiedział prok. Bartosz Kilian.
Czytaj też:
Co robił kierowca tuż przed wypadkiem? Nowy trop w sprawie śmierci Łukasza LitewkiCzytaj też:
Tragiczna śmierć posła Lewicy. Są wyniki sekcji zwłok Łukasza Litewki
