Ataki na polski konsulat w Nowym Jorku. Nowe ustalenia śledczych

Ataki na polski konsulat w Nowym Jorku. Nowe ustalenia śledczych

Dodano: 
Polski konsulat w Nowym Jorku
Polski konsulat w Nowym Jorku Źródło: Facebook
Nowojorska policja opublikowała zdjęcia osoby podejrzewanej o zniszczenie mienia przed Konsulatem Generalnym RP w Nowym Jorku.

Do ataków doszło pod koniec maja przy siedzibie polskiej placówki dyplomatycznej na Manhattanie.

Dwa incydenty w ciągu trzech dni

Do pierwszego zdarzania doszło 27 maja około godz. 19.05 czasu lokalnego. Według policji nieznany sprawca podszedł do budynku konsulatu przy 233 Madison Avenue i pokrył fragment elewacji czarną farbą w sprayu. Następnie oddalił się pieszo. Do kolejnego ataku doszło 29 maja około godz. 6.40 rano. Tym razem użyto czerwonej farby. Zniszczone zostały drzwi wejściowe do konsulatu, fragmenty elewacji oraz elementy znajdujące się przed budynkiem. Farbą oblano także pomnik Jana Karskiego stojący przed placówką. Uszkodzone zostały również tablice wystawy prezentowanej przed budynkiem. W jednym z incydentów zamalowano także kamerę monitoringu.

W poniedziałek NYPD udostępniła nagrania przedstawiające drugi incydent oraz fotografie związane z oboma atakami. Funkcjonariusze liczą, że dzięki temu uda się ustalić tożsamość sprawcy. Na obecnym etapie postępowanie prowadzone jest pod kątem niszczenia mienia. Policja nie podała informacji o ewentualnych zatrzymaniach. Jak podkreślają śledczy, badane są różne możliwe motywy działania sprawcy. Incydentów nie zakwalifikowano jako czynów motywowanych uprzedzeniami.

Konsul generalny Mateusz Sakowicz nazwał zdarzenia "aktem wandalizmu, który należy jednoznacznie potępić". Jak zaznaczył, na obecnym etapie nic nie wskazuje na polityczne podłoże ataków.

Reakcja nowojorskich radnych

Sprawa wywołała reakcję lokalnych polityków. Wspólne oświadczenie wydali radni Phil Wong, Virginia Maloney, Lincoln Restler, Harvey Epstein i Frank Morano. "Jesteśmy głęboko zaniepokojeni powtarzającymi się aktami wandalizmu wobec Konsulatu Generalnego RP w Nowym Jorku. Fakt, że placówka została zaatakowana dwukrotnie w ciągu trzech dni, jest nie do przyjęcia i wymaga natychmiastowej reakcji organów ścigania" – napisali.

W dalszej części oświadczenia podkreślili znaczenie relacji polsko-amerykańskich.

"Polska jest jednym z najbliższych sojuszników Ameryki, a Amerykanie polskiego pochodzenia wnieśli nieoceniony wkład w rozwój nowojorskich dzielnic, instytucji oraz życie obywatelskie. Akty te stanowią atak na instytucję dyplomatyczną oraz na wartości wzajemnego szacunku i międzynarodowej przyjaźni" – stwierdzili radni. Samorządowcy zapewnili również, że pozostają w kontakcie zarówno z konsulem generalnym, jak i z nowojorską policją, domagając się wyjaśnienia sprawy i ukarania sprawców.

Czytaj też:
Seria ataków na polski konsulat w Nowym Jorku. Czerwona farba na budynku i pomniku

Źródło: Wirtualna Polska / DoRzeczy.pl
Czytaj także