Jak podaje irańska agencja Tasnim, Teheran zapowiada możliwość zamknięcia strategicznych cieśnin i grozi otwarciem nowych frontów.
Już teraz Iran zdecydował się na zawieszenie wszelkich rozmów i wymiany dyplomatycznej ze Stanami Zjednoczonymi za pośrednictwem mediatorów.
Iran chce "ukarania reżimu syjonistycznego i jego sojuszników"
"Decyzja ta jest odpowiedzią na – jak określają to irańskie władze – 'zbrodnie syjonistycznego reżimu' w Libanie oraz złamanie warunków zawieszenia broni. Teheran domaga się natychmiastowego zaprzestania izraelskich operacji wojskowych w Gazie i Libanie oraz całkowitego wycofania się Izraela z okupowanych terenów w Libanie" – podaje RMF24.
Zarówno Iran, jak i tzw. Front Oporu już zapowiedzieli, że w reakcji na działania Izraela wezmą pod uwagę całkowite zamknięcie cieśniny Ormuz, a także innych dróg morskich, w tym cieśniny Bab al-Mandab, która prowadzi do Morza Czerwonego. Zablokowanie wspomnianych szlaków mogłoby zakłócić handel drogą morską, a także transport ropy naftowej.
Teheran mówi również o perspektywie "otwarcia nowych frontów". Celem podjęcia takich środków miałoby być "ukaranie reżimu syjonistycznego i jego sojuszników".
Amerykanie uderzyli w cele wojskowe w Iranie
Armia USA zaatakowała w poniedziałek cele wojskowe w Iranie, podkreślając, że była to odpowiedź na "agresywne działania" ze strony Teheranu.
Mimo że od 8 kwietnia w wojnie USA z Iranem obowiązuje rozejm, napięcie na linii Waszyngton-Teheran znów eskalowało. W nocy z niedzieli na poniedziałek (z 31 maja na 1 czerwca) zarówno amerykańskie, jak i irańskie wojsko poinformowało o przeprowadzeniu wzajemnych ataków.
CENTCOM, czyli Centralne Dowództwo Stanów Zjednoczonych, podało informację o "uderzeniach w samoobronie" na cele wojskowe w południowym Iranie. Armia USA podkreśliła, że była to reakcja na "agresywne działania" Iranu, w tym zestrzelenie drona MQ-1 Predator nad wodami międzynarodowymi. W odpowiedzi amerykańskie myśliwce uderzyły m.in. w irańskie systemy obrony powietrznej oraz naziemny ośrodek kontroli – opisała agencja Reutera.
Czytaj też:
Wiadomo, gdzie może trafić wzbogacony uran z IranuCzytaj też:
Groźna noc na Bliskim Wschodzie. Ostrzał w Ormuzie i ewakuacja w Libanie
