Trzaskowski się tłumaczy. "Codziennie dostaję setki wiadomości"

Trzaskowski się tłumaczy. "Codziennie dostaję setki wiadomości"

Dodano: 
Szpital Południowy w Warszawie
Szpital Południowy w Warszawie Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Prezydent Rafał Trzaskowski odniósł się do publikacji, w której stwierdzono, że wiedział o sytuacji w Szpitalu Południowym.

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski w piątek zorganizował konferencję prasową na temat afery w Szpitalu Południowym. Poinformował o swoich decyzjach deklarując, że wszelkie nieprawidłowości zostaną dokładnie wyjaśnione. Jednocześnie Trzaskowski wskazał, że władze miasta nie miały wiedzy nt. tego, co działo się na SOR-ze zarządzanym przez Dawida Kacprzyka. – Do mnie nie dochodziły informacje o nieprawidłowościach. (...) Od tego są procedury. (...) Myśmy do wczoraj do godzin nocnych sprawdzali, czy takie zawiadomienie się pojawiło – powiedział.

Słowa Trzaskowskie podważa kolejny tekst na temat afery opublikowany przez portal Zero.pl, zatytułowany "Trzaskowski wiedział o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym i Kacprzyku. Informował go były ordynator".

Prezydent Warszawy odniósł się do publikacji. "Codziennie dostaję setki wiadomości. Z przeróżnych źródeł. Nie z każdą wiadomością jestem w stanie się zapoznać. A prywatna wiadomość nie jest kanałem zgłaszania nieprawidłowości w miejskiej instytucji" – stwierdził.

"Jeżeli ktoś ma wiedzę o możliwym naruszeniu prawa albo poważnych nieprawidłowościach, powinien skorzystać z formalnych ścieżek: pisemnego zawiadomienia właściwych organów, w tym prokuratury, albo procedury zgłoszeń dla sygnalistów. Wtedy sprawa jest rejestrowana, trafia do właściwej instytucji, ma osobę odpowiedzialną i termin dalszych działań. Z mojej wiedzy wynika, że szpital jest w poważnym sporze prawnym z byłym ordynatorem" – napisał w serwisie X.

Ordynator informuje i traci pracę

"Ordynator chirurgii w czerwcu 2025 r. o swoich zastrzeżeniach poinformował ówczesną dyrektor szpitala Annę Łukasik (została odwołana ze stanowiska wczoraj), a także jednego z członków rady nadzorczej. W największym skrócie: wskazał, że Kacprzyk to amator, który nie powinien odpowiadać za kierowanie SOR-em dużego warszawskiego szpitala" – czytamy w tekście Patryka Słowika i Jakuba Styczyńskiego. Odpowiedzi nie było, więc ordynator w czerwcu 2025 roku poprosił o spotkanie prezydenta Rafała Trzaskowskiego. "Wiadomość wysłał mu przez komunikator internetowy. Mamy na to dowody. Trzaskowski odpowiedział, że ma dużo obowiązków i woli otrzymać informację na piśmie" – podano.

Ordynator przekazał więc w lipcu prezydentowi miasta taką informację. "Najbardziej niepokojąca sytuacja dotyczy lekarza Dawida Kacprzyka, który będąc zaledwie na pierwszym roku specjalizacji, został dopuszczony – de facto – do zarządzania Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym" – pisał. O Kacprzyku wspomniał tak: "Wykonuje procedury, do których nie ma uprawnień, często bez nadzoru osób z odpowiednią specjalizacją. Wznieca konflikty, insynuuje, prowokuje pacjentów do składania skarg, za które sam w istocie odpowiada". Ordynator oczekiwał zwolnienia młodego lekarza. Ostatecznie do włodarza stolicy nie wpłynęło formalne zgłoszenie, ale pełna informacja nt. działań Dawida Kacprzyka.

Dwa miesiące później zarząd Szpitala Południowego wypowiedział umowę ordynatorowi. Powodem oficjalnym były zaległości w przekazywaniu sprawozdań do Narodowego Funduszu Zdrowia. "Część z nieprzekazanych dokumentów to papiery jeszcze sprzed objęcia oddziału przez ordynatora" – zauważa Zero.pl. "Władze szpitala przy okazji zaznaczyły – nie wskazując tego jednak jako powód wypowiedzenia umowy – że ordynator używał wobec Dawida Kacprzyka słów niecenzuralnych oraz uważanych za obraźliwe. A także, że naruszył nietykalność cielesną młodego lekarza. Nasi informatorzy ze szpitala potwierdzają, że ordynator używał przekleństw. Wskazują, że mógł odezwać się do Dawida Kacprzyka w sposób niecenzuralny, tak jak niekiedy między sobą rozmawiają w stresie lekarze. O naruszeniu nietykalności cielesnej nikt nie słyszał. Ordynator wystąpił o udostępnienie mu zapisu ze szpitalnego monitoringu. Nie dostał go do dzisiaj" – czytamy.

Czytaj też:
Trzaskowski powiedział nieprawdę? "Wiedział o nieprawidłowościach"
Czytaj też:
"Powinien natychmiast złożyć urząd". Burza wokół Trzaskowskiego

Źródło: X / zero.pl
Czytaj także