Jarosław Kaczyński bardzo rzadko udziela dłuższych wywiadów mediom, których nie uznaje za swoje. To odbicie stosunku prezesa Prawa i Sprawiedliwości do dziennikarzy. Kaczyński ich nie szanuje, nie wierzy w media niezależne. Dziennikarzy traktuje instrumentalnie. Szczególną niechęcią darzy tych, których nie daje się kontrolować, a których trudno uznać za pracujących dla któregoś z plemion, ci bowiem łamią prosty schemat. To jeden z głównych powodów, dla których PiS za swoich ośmioletnich rządów nie tylko nie zrobił nic, aby w jakikolwiek sposób poprawić sytuację w mediach publicznych, lecz przeciwnie – ugruntował skrajną postać patologii, w ramach której te media funkcjonowały na zasadzie przybudówki partii rządzącej. Jarosław Kaczyński nie widział po prostu powodu, aby miało to wyglądać inaczej.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
