W środę Jarosław Kaczyński udzielił wywiadu na kanale „TAK”. Prowadzący Michał Adamczyk zadał szereg pytań dotyczących rozłamu w Prawie i Sprawiedliwości. Jedno z luźniejszych dotyczyło nazwisk, których odejścia z partii szczególnie żałuje.
Kaczyński: Wolałbym żeby Schreiber został
Polityk wskazał jako przykład Łukasza Schreibera. – Ja wiedziałem, że on tam pójdzie, ale to naprawdę cenny człowiek, zdolny, młody, sympatyczny w obejściu, kulturalny. Znam też jego ojca, cenię go bardzo, Grzegorza Schreibera. Wolałbym, żeby pozostał – powiedział Jarosław Kaczyński.
– A inni, no raczej sądziłem, że odejdą, chociaż może poza pewnymi posłami mało znanymi, ale takimi klasycznymi przykładami właśnie tych, którzy czują się zagrożeni nie przez PiS, tylko przez swoją względną słabość, jeżeli chodzi o zdobywanie głosu – dodał lider PiS. Nawiązał tymi słowami do wcześniejszej wypowiedzi dotyczącej tego, że część posłów najprawdopodobniej nie dostałaby się do Sejmu następnej kadencji z list PiS-u i między innymi dlatego, chciała odejść z tej formacji i spróbować dokonać tego w ramach nowej inicjatywy politycznej.
"Nie staniemy po stronie Tuska"
Pisząc w niedzielę o rozłamie w szeregach Prawa i Sprawiedliwości poseł Schreiber zapewnił, że Rozwój Plus na pewno nie stanie po stronie Donalda Tuska i nie zamierza też atakować Jarosława Kaczyńskiego.
"Nie będziemy atakować Premiera J. Kaczyńskiego tak jak w przeszłości środowiska, które naprawdę dokonywały rozłamu (a teraz pouczają o lojalności) tylko po to, aby zyskać poklask liberalno-lewicowego mainstreamu" – podkreślił parlamentarzysta.
"Skupiamy się za to na pozytywnej pracy – budowaniu stowarzyszenia, programu i ofercie dla wyborców rozczarowanych jałowością obecnego sporu" – dodał.
Łukasz Schreiber zaapelował na koniec: "Wszystkie ręce na pokład. Działajmy wspólnie w jednym celu. Nie zawiedźmy naszych wyborców".
Czytaj też:
"Czujemy się wyrzuceni". Piotr Müller: Nie odeszliśmy z PiS Czytaj też:
"Przestań się wygłupiać". Kowalski mocno do Hołowni
