Były premier Mateusz Morawiecki ogłosił w środę, że powstanie nowy klub parlamentarny złożony z parlamentarzystów, którzy związani są z jego stowarzyszeniem "Rozwój Plus".
"Rozwój Plus" utworzy nowy klub parlamentarny
We wtorek Komitet Polityczny PiS zatwierdził listę 44 osób, które nie złożyły w terminie wymaganego oświadczenia, że nie należą do stowarzyszeń o charakterze politycznym albo złożyły je na niewłaściwym formularzu. Kierownictwo PiS podjęło decyzję o skierowaniu sprawy do rzecznika dyscypliny partyjnej Karola Karskiego.
Mateusz Morawiecki stwierdził w środę, że "w ostatnim czasie byliśmy świadkami bardzo dziwnych partyjnych gierek" w PiS, które "są zupełnie niepotrzebne", a "prawdziwi rozłamowcy" chcą doprowadzić do tego, by zajmować się "życiem partyjnym, samymi sobą". Były premier i jego stronnicy uważają, że już w ubiegłym tygodniu zapadła decyzja o ich wykluczeniu z PiS, a świadczyć o tym mają słowa prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego z piątkowej konferencji prasowej.
Müller: Nie odeszliśmy z PiS
Piotr Müller, europoseł, członek stowarzyszenia "Rozwój Plus", pytany przez DoRzeczy.pl o to, czy fakt, że parlamentarzyści związani z Mateuszem Morawieckim i sam były premier, założyli własny klub parlamentarny, oznacza, że odeszli z PiS, odpowiedział, że nie.
– Nie odeszliśmy z PiS. Po pierwsze – w piątek zakomunikowano na konferencji kierownictwa PiS, że nas w partii już nie ma. Prezes Jarosław Kaczyński o tym powiedział publicznie, że nasze członkostwo w partii ustało. Taki jest stan faktyczny, który został w opinii publicznej przedstawiony. Po drugie – w związku również z tym, premier Mateusz Morawiecki zrezygnował z szefostwa w Europejskiej Partii Konserwatystów i Reformatorów, biorąc słowa prezesa PiS poważnie. W związku z tym my nie odeszliśmy z PiS, tylko zostaliśmy z niego wyrzuceni – wyjaśnił.
Członkowie "Rozwój Plus" czują się wyrzuceni z PiS
Europoseł dopytywany, czy członkowie stowarzyszenia „Rozwój Plus” czują się wyrzuceni z PiS, odpowiedział, że "absolutnie tak".
– We wtorek została zmieniona interpretacja słów prezesa Kaczyńskiego, który mówił w piątek, że już członkami partii nie jesteśmy. W związku z tym to już proszę pytać rzecznika partii, jak to jest możliwe, że jednocześnie jesteśmy i nie jesteśmy członkami partii w tym samym momencie – dodał.
Na uwagę, że prezes PiS mówił w piątek o tym, że "trzydziestu kilku (…) posłów naszej formacji zrezygnowało z członkostwa” i dodał, że „w związku z tym we wtorek odbędzie się posiedzenie Komitetu Politycznego, który po prostu przyjmie ten fakt do wiadomości", Piotr Müller powiedział, że "prezes Kaczyński mówił, że nie jesteśmy już członkami partii i że we wtorek Komitet Polityczny przyjmie tę sprawę wyłącznie do wiadomości".
Dlaczego nastąpił rozłam w PiS?
Europoseł pytany, dlaczego w zasadzie nastąpił rozłam w PiS, odpowiedział, że tego nie wie. – To proszę pytać pana Jacka Kurskiego przede wszystkim i Jacka Sasina – stwierdził.
Na uwagę, że Jacka Kurski ma teraz zakaz medialny, w związku z czym nie można go o nic zapytać, Piotr Müller powiedział, iż wie, że "dla Jacka Kurskiego ban na media to prawie jak kara dożywotnego więzienia". – W związku z tym jest to kara niehumanitarna i wzywam władze Prawa i Sprawiedliwości do tego, żeby nie traktować niehumanitarnie Jacka Kurskiego. Dla niego ban w mediach jest gorszy niż kara dożywotnego więzienia – ocenił.
Dlaczego członkowie "Rozwój Plus" nie podpisali oświadczeń?
Piotr Müller pytany o to, dlaczego członkowie "Rozwój Plus" nie podpisali stosownych oświadczeń, bo wydawało się, że to zamknęłoby sprawę, odparł, że nie podpisuje lojalek.
– Mój tata działał w opozycji antykomunistycznej. W moim domu nie podpisuje się dokumentów, które upokarzają. Jeżeli byłoby to niezbędne np. do ratowania życia i zdrowia, to oczywiście różne rzeczy można zrobić, ale to miało upokorzyć polityków Prawa i Sprawiedliwości. Tylko dlatego, że są w innym skrzydle niż skrzydło Jacka Kurskiego – wyjaśnił.
Na uwagę, że większość parlamentarzystów PiS jednak podpisała oświadczenia, więc chyba nie czuje się upokorzona, europoseł PiS odpowiedział, że "skoro większość popełnia błąd, to nie znaczy, że mniejszość musi iść za tym samym błędem".
Dalsze plany stowarzyszenia "Rozwój Plus"
Pytany o to, czy piątkowe wydarzenie stowarzyszenia "Rozwój Plus" to będzie kongres założycielski partii, wyjaśnił, że absolutnie nie.
– Mogę to jednoznacznie powiedzieć – żadnego kongresu założycielskiego partii w piątek nie ma. Obiecaliśmy tym wszystkim uczestnikom, którzy się rejestrowali na to wydarzenie, ale też tym, którzy są panelistami, że absolutnie to będzie bezpartyjne wydarzenie. Dlatego też nie odbywało się pod logiem PiS, bo właśnie zaproszenie części osób, które będą brać w nim udział, ich warunkiem udziału było to, że to jest wydarzenie bezpartyjne. W związku z tym, tym bardziej nie możemy robić wydarzenia nowej partii, bo absolutnie to byłoby nie fair i byśmy nie dotrzymali słowa wobec nich – wytłumaczył.
Piotr Müller pytany o to, jakie dalsze plany na przyszłości ma stowarzyszenie "Rozwój Plus", odpowiedział, że "będziemy o tym dyskutować".
– Ta sytuacja jest dla nas nowa. Wczoraj podjęliśmy decyzję o utworzeniu klubu parlamentarnego. Będziemy przygotowywać poprawki do ustaw i projekty ustaw. Pewne idee pewnie się też pojawią w piątek na naszym wydarzeniu. Natomiast resztę rzeczy będziemy ustalać w tym tygodniu – dodał.
Czytaj też:
Klub Rozwój Plus już zarejestrowany. Wiadomo, kto stanął na jego czele Czytaj też:
Morawiecki stworzył klub. Tak zareagował Kaczyński
Rozmawiała Lidia Lemaniak
