Niemieccy dziennikarze podkreślają, że konflikt w największej partii opozycyjnej w kraju może oznaczać polityczny koniec Jarosława Kaczyńskiego. Dodają również, że na razie jego największy rywal Donald Tusk nie potrafi wykorzystać kłopotów prezesa PiS.
Koniec Kaczyńskiego?
Niemiecki dziennik gospodarczy "Handelsblatt” ocenia, że faktyczny rozłam w PiS byłby "przełomowym wydarzeniem w najnowszej historii Polski". Gazeta wskazuje jednakże, że Jarosław Kaczyński nie chce zostać zapamiętany jako polityk, który do niego doprowadził. Z tego też względu decyzję o ukaraniu Mateusza Morawieckiego i jego ludzi przerzuciła na rzecznika dyscyplinarnego partii Karola Karskiego.
"Według obserwatorów bunt we własnych szeregach sygnalizuje zbliżający się polityczny koniec 77-letniego patriarchy Jarosława Kaczyńskiego. Rywalizacja tego ostrego krytyka UE z proeuropejskim premierem Donaldem Tuskiem kształtuje polską politykę od dwóch dekad" – czytamy.
Autor komentarza ocenia, że początek konfliktu miał miejsce po decyzji Kaczyńskiego o przesunięciu partii w prawo, tak aby zatrzymać odpływ elektoratu do obu Konfederacji. Morawiecki nie chciał iść w tym kierunku. Rozłam wydawał się więc kwestią czasu. To zaś może wzmocnić Donalda Tuska.
"To pokazuje, jak bardzo prawica nadal wpływa na klimat społeczny – nawet jeśli samozniszczenie najważniejszej partii opozycyjnej na razie przychodzi na rękę rządowi premiera Tuska. Ten nagle jawi się jako ostoja stabilności. Co więcej, Tusk mógłby w przyszłości, dzięki nowej partii, zyskać dodatkową opcję władzy przy tworzeniu koalicji" – czytamy.
Nieporadny Tusk
Z kolei "Frankfurter Allgemeine Zeitung" wskazuje, że pomimo ewidentnych problemów PiS, lider Koalicji Obywatelskiej "na razie nie potrafi skorzystać z podziału na prawicy".
"Podobnie jak było w przypadku PiS trzy lata temu, w razie zwycięstwa w wyborach zabrakłoby mu [Tuskowi – red.] partnerów koalicyjnych" – czytamy.
Największym beneficjentem całej sytuacji może być jednak pozostała część prawicy, gdzie "libertariańska i skrajnie prawicowa partia Konfederacja przedsiębiorcy Sławomira Mentzena traci do PiS już tylko 2,4 punktu procentowego".
"39-letni Mentzen, którego partia ma obecnie 18 posłów w Sejmie, od kilku dni cieszy się w sieciach społecznościowych, że w końcu przejmie przywództwo na prawicy i będzie mógł ‚wysłać na emeryturę' zarówno szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego, jak i Tuska" – pisze "FAZ".
Czytaj też:
Klub Rozwój Plus już zarejestrowany. Wiadomo, kto stanął na jego czele Czytaj też:
"Który to już ban za mówienie prawdy?". Kurski reaguje na decyzję władz PiS
