Nawrocki reaguje na głośną aferę KO. "Tak Polska nie będzie wyglądać"

Nawrocki reaguje na głośną aferę KO. "Tak Polska nie będzie wyglądać"

Dodano: 
Prezydent RP Karol Nawrocki
Prezydent RP Karol Nawrocki Źródło: PAP / Paweł Supernak
Tak Polska nie będzie wyglądać, a legitymacja partyjna nie może w Polsce decydować o tym, czy ktoś dostanie się do lekarza, czy nie dostanie się do lekarza – powiedział o aferze KO w Szpitalu Południowym w Warszawie prezydent Karol Nawrocki.

Prezydent Karol Nawrocki podczas spotkania z mieszkańcami Grabówki (woj. śląskie) odniósł się do afery KO w Szpitalu Południowym w Warszawie.

Afera KO w Szpitalu Południowym. Nawrocki skomentował sprawę

– W Wodzisławiu organizuje się publiczną zbiórkę środków finansowych, chce się uzbierać 4,7 mln zł, żeby uratować oddział położniczo-ginekologiczny, podczas gdy w tym samym czasie człowiek z legitymacją partyjną w Szpitalu Południowym w Warszawie bierze 1,5 mln zł nie wiadomo za co, a tu kobiety nie mają gdzie rodzić – zauważył.

Karol Nawrocki podkreślił, że "tak Polska nie będzie wyglądać, a legitymacja partyjna nie może w Polsce decydować o tym, czy ktoś dostanie się do lekarza, czy nie dostanie się do lekarza".

– To jest rzecz, którą naród polski odrzuca jednoznacznie. (…) Państwo, w którym legitymacja partyjna decyduje o tym, że ktoś może skorzystać z saloniku VIP, jest niedopuszczalne – dodał.

Prezydent zauważył, że "dziś tak naprawdę nie wiemy, w ilu jeszcze szpitalach działają salony VIP, gabinety dla najważniejszych osób, które mogą wejść tam na legitymację partyjną, a Polacy czekają w długich kolejkach na dostanie się do SOR-u, na ginekologię, na położnictwo".

Lekarz-milioner z Koalicji Obywatelskiej

Dawid Kacprzyk, 28-letni lekarz i radny KO w warszawskiej dzielnicy Ursus, tylko w ubiegłym roku zarobił 1,6 mln zł. Z jego oświadczenia majątkowego wynika również, że posiada nowy samochód za ponad 500 tys. zł oraz mieszkanie warte blisko 1 mln zł, które kupił nie biorąc kredytu.

Pełne prawo wykonywania zawodu Dawid Kacprzyk uzyskał zaledwie półtora roku temu. Co więcej, nie ma specjalizacji. Mimo to pracuje w czterech warszawskich, publicznych placówkach medycznych, a nawet pełnił funkcję koordynatora SOR w Szpitalu Południowym w Warszawie.

Szpital Południowy poinformował, że Dawid Kacprzyk w 2025 roku wypracował łącznie 3 976 godzin, co daje 331 godzin miesięcznie i średnio 11 godzin dziennie – również w soboty, niedziele i dni ustawowo wolne od pracy. W czasie dyżurów lekarz i radny KO występował w telewizji i brał udział w politycznych spotkaniach.

W poniedziałek Dawid Kacprzyk złożył rezygnację z członkostwa w KO.

Salonik VIP w szpitalu dla polityków KO

W środę zero.pl opisało, że w warszawskim Szpitalu Południowym stworzono nieoficjalnie szybszą i bardziej komfortową ścieżkę przyjęć dla polityków Koalicji Obywatelskiej oraz ich rodzin. W szpitalu istnieje salonik VIP dla polityków KO.

Również w środę Dawid Kacprzyk został zwolniony ze Szpitala Południowego w Warszawie.

W czwartek Dawid Kacprzyk złożył rezygnację z mandatu radnego dzielnicy Ursus.

Stołeczny ratusz poinformował, że Dawid Kacprzyk zwrócił szpitalowi część wypłaconych mu pieniędzy. Od 15 czerwca lekarz skorygował 33 faktury, obejmujące okres od 31 stycznia 2025 roku do 16 czerwca 2026 roku. Na konto szpitala zwrócił 500 tys. zł.

Czytaj też:
"Daj pan spokój". Zajączkowska-Hernik uderza w Trzaskowskiego
Czytaj też:
Elżbietanki z Czarnomorska: Tak niebezpiecznie nie było od początku wojny

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także