"Skandaliczna decyzja W. Zełenskiego! Gdzie jest reakcja Donalda Tuska!?" – napisał Morawiecki we wtorek (30 czerwca) na platformie X, publikując krótkie nagranie wideo.
– Zełenski swoją skandaliczną decyzją otwiera front sporu z Polską. Chce upamiętniać zbrodniarzy z UPA. Front z Ruskimi już mu chyba nie wystarczy i szuka innych zaczepek – powiedział były premier, pytając, gdzie jest reakcja Tuska.
– Polscy patrioci na czele z prezydentem Karolem Nawrockim bronią narodowej pamięci, a rząd chowa głowę w piasek i pozwala Kijowowi przekraczać kolejne granice. Polska mówi dość. Bez prawdy o Wołyniu, bez ekshumacji i bez końca kultu Bandery nie ma zgody na dalsze negocjacje Ukrainy z Unią Europejską – oświadczył Morawiecki.
– Tusk nie reaguje, ale my Polacy nie mamy prawa milczeć – stwierdził.
Kult UPA na Ukrainie. Zełenski eskaluje konflikt z Polską
Stosunki polsko-ukraińskie zaostrzyły się po decyzji władz w Kijowie o nadaniu jednej z wojskowych jednostek specjalnych imienia "Bohaterów UPA". W reakcji prezydent Karol Nawrocki postanowił odebrać prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu Order Orła Białego.
Wkrótce potem Zełenski wniósł do Rady Najwyższej (parlamentu) projekt ustawy o budowie panteonu narodowego z imionami osób, które walczyły o wolną Ukrainę. – Nikt nie będzie nam mówił, jakich bohaterów szanować – oznajmił.
"Nasz Dziennik" napisał we wtorek (30 czerwca), że panteon "ma być częścią budowania narodowej tożsamości Ukraińców". Według gazety "wśród wyróżnionych i upamiętnionych mają się znaleźć najwięksi ludobójcy z UPA" – Ukraińskiej Powstańczej Armii, która w latach 1943-1945 mordowała Polaków na Wołyniu. Wskutek polskiego odwetu zginęło ok. 10-12 tys. Ukraińców.
Czytaj też:
Polska wstrzyma pomoc dla Ukrainy? Rzecznik Nawrockiego zabrał głos
