W nocy z 30 na 31 sierpnia doszło do pożaru na terenie zakładu WB Electronics w Skarżysku-Kamiennej. Ogień pojawił się po północy, kiedy firma była nieczynna. Pożar został szybko zauważony, ponieważ na terenie zakładu uruchomiła się czujka antywłamaniowa. Operator zewnętrznej firmy ochroniarskiej powiadomił o tym policję. Monitoring zarejestrował również osobę w kominiarce, która miała dostać się na teren firmy, przechodząc przez ogrodzenie.
Ogień pojawił się w obiekcie znajdującym się w pobliżu magazynu, w którym przechowywano elementy elektroniczne.
Okoliczności zdarzenia wzbudziły szczególne zainteresowanie służb. W pobliżu zakładu znaleziono plecak oraz bluzę, a na miejsce skierowano policjantów, przewodnika z psem tropiącym oraz drona wyposażonego w kamerę termowizyjną. Po ugaszeniu ognia funkcjonariusze zabezpieczyli teren i rozpoczęli szczegółowe działania mające ustalić, w jaki sposób doszło do pożaru. Sprawę nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Skarżysku-Kamiennej.
ABW jest na miejscu
Ze względu na nietypowe okoliczności na miejscu pojawili się również funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Służby sprawdzają, czy pożar mógł być wynikiem celowego działania. Nie wykluczają między innymi podpalenia lub aktu dywersji. Jednocześnie ostrzegają przed rozpowszechnianiem niesprawdzonych informacji i możliwą dezinformacją.
WB Electronics jest największą prywatną firmą zbrojeniową w Polsce. Przedsiębiorstwo zajmuje się m.in. produkcją części i systemów wykorzystywanych w bezzałogowych statkach powietrznych. W zakładzie w Skarżysku-Kamiennej powstają między innymi struktury kompozytowe oraz elementy sterowania dla dronów używanych przez polskie i ukraińskie wojsko.
Czytaj też:
Seria podpaleń w Chorwacji. Zatrzymano Polkę i trzech Chorwatów Czytaj też:
"Jestem coraz bardziej pesymistyczny". Finlandia bije na alarm
