Sąd przeprowadził tzw. test niezawisłości i bezstronności wobec sędziego Roberta Grzesia i uznał, że go nie przeszedł.
Sędzia Izabela Pospieska wskazała, że skład sądu pierwszej instancji, z uwagi na udział Grzesia, nie spełniał kryteriów niezależności i bezstronności, a konsekwencją było uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
Sprawa dotyczy skatowania strusia Zenka w styczniu 2025 r. na terenie Traperskiej Osady w Bolechówku pod Poznaniem. Według ustaleń śledczych Łukasz Sz. miał bić zwierzę tępym narzędziem, kopać je oraz ciągnąć za skrzydła i szyję. Struś padł dwa dni później.
Proces oprawcy strusia Zenka ruszy od nowa. Wyrok uchylono
W marcu 2026 r. sąd pierwszej instancji skazał Łukasza Sz. łącznie na siedem lat więzienia. Za zabicie strusia ze szczególnym okrucieństwem wymierzył mu cztery lata pozbawienia wolności, 15-letni zakaz posiadania zwierząt oraz obowiązek zapłaty 5 tys. zł na rzecz schroniska i 20 tys. zł właścicielowi ptaka.
Mężczyzna odpowiadał także za inne przestępstwa, w tym dotyczące narkotyków, gróźb i niszczenia mienia.
Pełnomocniczka właściciela strusia Katarzyna Topczewska oceniła, że w związku z uchyleniem wyroku cały proces będzie musiał rozpocząć się od nowa.
Według informacji medialnych Sąd Apelacyjny w Poznaniu wcześniej uchylił z tego samego powodu wyroki w 10 innych sprawach, w których orzekał sędzia Grześ.
Spór o KRS. Kim jest "neosędzia"?
"Neosędzia" to termin ukuty przez część środowiska prawniczego na określenie sędziego, który został powołany na stanowisko lub awansowany na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej po grudniu 2017 r. (tzw. "neo-KRS").
Chodzi o przyjętą za rządów PiS ustawę, na mocy której sędziów-członków Rady wybiera Sejm, a nie środowisko sędziowskie, co zdaniem krytyków tych rozwiązań narusza niezależność wymiaru sprawiedliwości.
Problem dotyczy tysięcy sędziów orzekających w sądach powszechnych, administracyjnych oraz w Sądzie Najwyższym.
Czytaj też:
Sędzia SN: Sytuacja tak nabrzmiała, że musi być rozwiązana ponad sądem
