Tomasz Lis o "pazerności" Beaty Szydło

Tomasz Lis o "pazerności" Beaty Szydło

Dodano: 193
Wicepremier, szefowa Komitetu Społecznego Rady Ministrów Beata Szydło
Wicepremier, szefowa Komitetu Społecznego Rady Ministrów Beata Szydło / Źródło: PAP / Tytus Żmijewski
Wśród kandydatów do Parlamentu Europejskiego na listach Zjednoczonej Prawicy znalazła się była premier Beata Szydło. Kandydaturę ostro skomentował red. nacz. "Newsweeka" Tomasz Lis.

Pierwsze miejsca list do Parlamentu Europejskiego zostały ustalone podczas posiedzenia Komitetu Politycznego Prawa i Sprawiedliwości, które odbyło się lutym. Wśród kandydatów do PE znaleźli się Beata Mazurek, była premier Beata Szydło, a także obecni ministrowie Joachim Brudziński, Anna Zalewska i Beata Kempa.

„Czytam, że Pani Szydło będzie liderką PIS w kampanii do eurowyborów. Uczciwe. Nie wiedziała kiedy Polska weszła do UE, nie zna języków, jest pazerna, półtora roku udawała, że pracuje, brała kasę, bo się należało, usunęła z KPRM unijną flagę. Pluła na unię” – komentuje kandydaturę Beaty Szydło Tomasz Lis. „Prawdziwa twarz PIS” – dodaje dziennikarz na Twitterze.

twitter

Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się 26 maja. W kadencji 2014-2019 w PE zasiada 751 posłów. Państwa członkowskie UE uzgodniły, że w nadchodzących wyborach, po wystąpieniu Wielkiej Brytanii z Unii, zostanie wybranych 705 europosłów, w tym 52 z Polski.

Zarobki Tomasza Lisa w TVP

W sierpniu 2017 roku, "Super Express" dotarł do ustaleń wewnętrznego audytu TVP. Program "Tomasz Lis na żywo" (produkowany przez Tomasz Lis Deadline Productions) emitowany był na antenie telewizyjnej dwójki od 2008 roku. W myśl umowy z TVP to firma Deadline Productions miała zajmować się stroną merytoryczną programu, scenariuszem, zakupem praw, organizacją noclegu i poczęstunku dla zaproszonych gości, a także zapraszaniem i czuwaniem nad publicznością.

Ile za taką usługę trzeba było płacić? Dużo. Audyt wykazał, że firma Tomasza Lisa przeciętnie wystawiała faktury na kwotę 69,5 tys. zł brutto za wyprodukowanie jednego odcinka. Początkowo kwoty sięgały nawet 92,4 tys. zł, ale jak wskazuje "SE". później mimo spadku oglądalności, Lis też nie mógł narzekać.

"Za program emitowany w 2013 r. firma Lisa otrzymywała 59-65 tys. zł. W 2014 r. - 55 tys. zł. W 2015 r. - 55 tys. zł. W sumie TVP wyemitowała 305 odcinków programu "Tomasz Lis. Na Żywo". Ostatni pokazano 25 stycznia 2016 r. Ale jak ustalili kontrolerzy z TVP, umowa obowiązywała do 28 kwietnia ubiegłego roku. Firma dziennikarza wystawiła wtedy fakturę na 82,9 tys. zł" – podaje "SE". Jak sam dziennikarz odnosi się do tych kwot? – Mój program, wbrew informacjom, które wypływają z Woronicza w czasach prezesury pana Jacka Kurskiego, przynosił TVP ogromne zyski, z których telewizja płaciła za kolejne sezony i kolejne programy – wskazuje Tomasz Lis.

Czytaj też:
Szydło: Najważniejszy sondaż jest zawsze w dniu wyborów

Źródło: Twitter
 193
Czytaj także