Semka o Ukraińcach: Odwołania do Bandery będą, bo to cała genealogia

Semka o Ukraińcach: Odwołania do Bandery będą, bo to cała genealogia

Dodano: 
Piotr Semka
Piotr Semka Źródło:PAP / Arek Markowicz
Publicysta "Do Rzeczy" Piotr Semka uważa, że Ukraińcy odwołują się do Bandery, bo wynika to z ich genealogii.

W sobotę w programie "Salon dziennikarski" na antenie TVP Info zaproszeni goście zastanawiali się nad elementami historii polsko-ukraińskiej, które mają wpływ w trakcie obecnej wojny Ukrainy z Rosją.

– Odwołania do Bandery będą, bo to cała genealogia. Jednym z symboli obecnej wojny jest piosenka "Czerwona kalina". Niektórzy mówią u nas, że banderowcy też śpiewali "Czerwoną kalinę". Ale trzeba znać historię ukraińską, żeby wiedzieć, że ta pieśń powstała w legionach ukraińskich u boku Austriaków, a później często oficerowie Strzelców Siczowych zostawali oficerami UPA. Wszystko to jest powiązane – tłumaczył Semka.

Lwy na Cmentarzu Orląt Lwowskich

Na Cmentarzu Orląt Lwowskich odsłonięto posągi lwów strzegących pomnika Chwały. Dwa kamienne lwy, stanowiące niegdyś integralną część kolumnady pomnika, powróciły na Cmentarz w grudniu 2015 roku. Jednak posągi pozostawały przykryte jako "symbol polskiej okupacji Lwowa". Po rozpoczęciu przez Rosję nowej fazy wojny na Ukrainie i pomocy, jakiej Polacy oraz polskie władze państwowe udzielają Ukrainie i Ukraińcom, relacje pomiędzy naszymi krajami znacznie się poprawiły. Jednym z efektów jest właśnie załatwienie sprawy posągów lwów na lwowskim Cmentarzu.

– Przyjęło się uważać, że lwy uznano za symbol polskiego militaryzmu. To nie jest do końca tak. Problem wyniknął z tego, że w 2005 roku otworzono Cmentarz i wtedy tych lwów nie było. W 2015 roku jedna z polskich fundacji działających na Kresach odnalazła oryginalne lwy i przywiozła je. Zapytała miejscowego konserwatora zabytków, który powiedział, że cmentarze nie są w ich gestii i fundacja stwierdziła: to stawiamy – wytłumaczył Piotr Semka. – Ukraińcy zirytowali się, że jest metoda faktów dokonanych – dodał.

Stan zdrowia Władimira Putina

W ostatnim czasie media regularnie informują o stanie zdrowia prezydenta Rosji Władimira Putina. Przywódca miał przejść operację, polegającą na odciągnięciu zbierającego się w jamie brzusznej płynu. Plotki o chorobie Putina krążą od dawna.

– To jest okrutne, co powiem, ale w warunkach rosyjskich zmiany często wynikają ze stanu zdrowia. Stalin, gdyby nie zachorował ciężko w marcu 1953 roku, mógłby rządzić jeszcze dłużej – zauważył Piotr Semka.

Czytaj też:
Amerykański politolog: W przypadku porażki Putin może stracić nie tylko władzę
Czytaj też:
"Cud Boski". Abp Szewczuk o wizycie polskich biskupów na Ukrainie

Źródło: TVP Info / wPolityce.pl
Czytaj także