Borisowi Johnsonowi jednego dnia złożyło dymisję 30 członków rządu – w tym tylko dwóch naprawdę wysokich rangą – i to wystarczyło, żeby musiał się podać do dymisji.
Miło wiedzieć, że polskiemu premierowi taka sytuacja nie grozi. Polski rząd jest chyba światowym rekordzistą pod względem liczby ministrów, wiceministrów i podsekretarzy stanu, godnym umieszczenia w sławnej Księdze rekordów Guinnessa. Polskiemu premierowi mogłoby odejść i 300 pracowników, a mógłby tego nie zauważyć.
Całość dostępna jest w 28/2022 wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.

