"Za Rimini dla tych bydlaków powinna być kara śmierci. Choć dla tego konkretnego przypadku przywrócił bym również tortury" – napisał Jaki na Twitterze.
W miniony weekend we włoskim kurorcie Rimini młode małżeństwo z Polski zostało napadnięte przez czterech mężczyzn – prawdopodobnie nielegalnych imigrantów z Afryki Północnej. Kobieta została przez nich zgwałcona, a mężczyzna pobity. Napastników szuka policja.
– "Dla tych bydlaków" – z pierwszą częścią zdania się zgadzam, bo inaczej tych ludzi nie można określić. Natomiast jestem przeciwnikiem kary śmierci – komentował twitterowy wpis Patryka Jakiego marszałek Senatu Stanisław Karczewski.
Wyjaśnił, że karze śmierci sprzeciwia się jako "lekarz i jako człowiek, który był przy setkach śmierci". – Nie chciałbym, żeby ktokolwiek przyłożył się do czyjejkolwiek śmierci. Ja bym tego nigdy nie zrobił – oświadczył polityk.
Jak mówił Karczewski, ostatnie akty terroru i inne niebezpieczne sytuacje w Europie wskazują na to, że dokonują ich imigranci. – Nie zrobili tego Włosi ani mieszkańcy Rimini – powiedział, dodając, że "ci ludzie się nie asymilują".
– Polityka migracyjna wymaga dużej zmiany. Europa powinna poważnie zastanowić się nad tym, w którą stronę powinna pójść. Myślę, że Unia Europejska wymaga bardzo głębokich zmian, nie powierzchownych. I one powinny być dokonane – przekonywał marszałek Senatu.
Czytaj też:
„Rozpoznałabym, kto mi to zrobił”. Zgwałcona w Rimini Polka zabrała głos
