Wszystko działo się w Łodzi około 11.00. W czasie zdarzenia Kwiatkowskiego nie było biurze, ale wewnątrz znajdowali się jego pracownicy. O zajściu polityk poinformował, kiedy sytuacja była już opanowana. Kwiatkowski przekazał, że sprawa została zgłoszona na policję.
"Niestety emocje w polityce przekroczyły kolejne granice, po grożeniu nożem mojej dyrektorce biura senatorskiego jedziemy dokonać zgłoszenia przestępstwa na policję. Trzeba ująć sprawcę, zanim stanie się nieszczęście" – przekazał Kwiatkowski za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Mężczyzna z nożem w biurze senatora
– Kiedy przyszłam do biura, chwilę potem wszedł człowiek, koło czterdziestki, brunet z zarostem, wysoki, dobrze zbudowany. Od razu zaczął wyzywać mojego szefa od "zdrajców Polski", potem poszły też inne epitety. Następnie wyzywał mnie, a na koniec wyjął nóż i zaczął mi grozić – powiedziała w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Martyna Stasiak.
– Wyciągnął scyzoryk z nożem i zaczął nim wymachiwać. Podbiegłam do biurka, wzięłam telefon i powiedziałam, że dzwonię na policję. Wtedy mężczyzna uciekł – twierdzi dyrektor biura senatora.
Krzysztof Kwiatkowski kandyduje w wyborach do Senatu z własnego komitetu, z poparciem Paktu Senackiego. W kończącej się kadencji również był senatorem bezpartyjnym. Wcześniej w latach 2013-2019 był prezesem Najwyższej Izby Kontroli, a w latach 2009-2011 ministrem sprawiedliwości w gabinecie Donalda Tuska.
Agresja w kampanii
Agresywne zachowania wobec polityków zdarzają się dość często podczas trwającej kampanii wyborczej. Po koniec września w Galerii handlowej został zaczepiony przewodniczący klubu sejmowego PO Borys Budka. Niedługo później agresywny mężczyzna wtargnął do biura poseł PiS Barbary Dziuk.
Czytaj też:
Policja zatrzymała mężczyznę, który zaatakował poseł POCzytaj też:
Poseł PiS potrącony. Sprawcą ma być działacz KOD
