Śledztwo po zawiadomieniu jednej z naczelniczek KSP wszczęła prokuratura z Płocka. Podstawą jest artykuł kodeksu karnego, który mówi o "doprowadzeniu pokrzywdzonej do innej czynności seksualnej, przez nadużycie stosunku zależności".
Kobieta twierdzi, że wiceszef stołecznej policji dopuścił się wobec niej molestowania i mobbingu. Teraz śledczy przygotowują się do przesłuchania świadków – informuje radio.
Według ustaleń RMF FM zawiadomienie w sprawie wicekomendanta KSP naczelniczka złożyła w zeszłym miesiącu, zaraz po tym, gdy szef MSWiA Mariusz Błaszczak ujawnił, że ten oficer jest kandydatem na nowego komendanta stołecznego.
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
