Obserwator mediówWszyscy prezydenci chowani na Wawelu? Kowal tłumaczy, dlaczego

Wszyscy prezydenci chowani na Wawelu? Kowal tłumaczy, dlaczego

Paweł Kowal
Paweł Kowal / Źródło: PAP / Wiktor Dąbkowski
Dodano
– Nie rozumiemy, że kolejni prezydenci, mający tytuł głowy państwa, to ciągłość naszego państwa i ich miejsce może być na Wawelu – uważa Paweł Kowal, były współpracownik Lecha Kaczyńskiego.

– Dla mnie to jest oczywista sprawa, że jak ktoś ma tak mocny mandat, uosabia Rzeczpospolitą, to w momencie, kiedy dochodzi do decyzji, czy ważniejsza jest ciągłość państwa, czy moje poglądy, to to pierwsze powinno zwyciężać – tłumaczył Kowal na antenie Radia Zet.

Pytany o pochówek Lecha Kaczyńskiego na Wawelu, Kowal stwierdził, że Wawel powinien być takim miejscem, gdzie będą chowani wszyscy prezydenci. W jego opinii "nie można patrzeć na Wawel prywatnie". – Mamy problem, że za mało patrzymy państwowo – dodał.

"Za mało patrzymy państwowo"

– To, z czym ja mam problem, to że za mało patrzymy na to państwowo, czyli np. patrzę, czy kogoś lubiłem, czy na niego głosowałem. Mamy kłopot z uznaniem, że na naszych oczach dzieje się historia – mówił były polityk PiS.

W ocenie Pawła Kowala Polacy patrzą na Francję czy Wielką Brytanię i tęsknią za ciągłością państwa, "a kiedy ona dotyczy naszej ciągłości, to jesteśmy w stanie ją sprzedać za swoje poglądy polityczne i powiedzieć: Ja go nie lubiłem i on nie będzie w tym ciągu".

Czytaj także:
Gliński w "Rz": Putin zemścił się na Kaczyńskim

O północy z piątku na sobotę (19 na 20 października) rozpoczyna się cisza wyborcza [Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę (21 października). Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także