Obserwator mediówPrzetarg Tramwajów Warszawskich pod lupą CBA. W tle 2 mld złotych

Przetarg Tramwajów Warszawskich pod lupą CBA. W tle 2 mld złotych

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP / Paweł Supernak
Dodano 95
Śledczy z Centralnego Biura Antykorupcyjnego wzięli pod lupę spółkę Tramwaje Warszawskie. Analizie poddawana jest dokumentacja ws. głośnego przetargu o wartości ok. 2 mld złotych.

Hyundai Rotem Company wygrała niedawno przetarg na dostawę 213 tramwajów dla Warszawy. "Teraz Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA) zbada jego przebieg" – podaje "Puls Biznesu".

– 15 lutego 2019 r. CBA poprosiło Tramwaje Warszawskie o wgląd w dokumentację przetargową i kopie dokumentów. Dokumentacja zostanie przekazana zgodnie z treścią pisma informującego o bezterminowej kontroli. Podczas prowadzonych działań kontrolnych zawsze wykazujemy się współpracą i pełnym wsparciem służb kontrolnych – wskazuje rzecznik prasowy miejskiej spółki Maciej Dutkiewicz.

Temistokles Brodowski z Centralnego Biura Antykorupcyjnego podkreśla jednak, że nie chodzi o kontrolę administracyjną. – Zwróciliśmy się do spółki Tramwaje Warszawskie o przekazanie dokumentów dotyczących postępowań przetargowych. Prowadzimy wstępne czynności analityczne, które nie są ani ograniczone czasem, ani konkretną tematyką i - podkreślam - mogą, ale nie muszą zakończyć się wszczęciem kontroli administracyjnej. Kontrola jest natomiast ściśle regulowaną procedurą, która trwa na ogół trzy miesiące i może się przedłużyć do dziewięciu –precyzuje Brodowski.

Trzaskowski tłumaczy "wyższość" Hyundaia nad Pesą

Na początku lutego stołeczny ratusz podał, że ogłoszony wcześniej przetarg na tramwaje dla Warszawy zwyciężyła koreańska firma Hyundai Rotem Company. Za 213 tramwajów zaproponowała cenę 1,825 mld zł netto, pokonując tym samym ofertę polskiego producenta -- 2,305 mld zł netto. Przegrana w przetargu bydgoskiego producenta taboru wywołało wiele kontrowersji, dot. narodowości kapitału. Decyzję ratusza skomentował sam prezydent miasta stołecznego Rafał Trzaskowski.

– Na tym polegają przetargi, że wygrywa lepsza oferta. Oferta Hyundaia była tańsza o prawie pół miliarda złotych, a pod kątem warunków technicznych i pod względem jakości w stosunku do oferty Pesy, oferta firmy koreańskiej była bardzo podobna, albo nawet lepsza – wskazał prezydent stolicy.

PESA składa odwołanie

Zarząd PESA zdecydował się na odwołanie przede wszystkim z uwagi na istotność postępowania i możliwość kontynuacji współpracy z Tramwajami Warszawskimi – wynika z oświadczenia. Spółka podkreśla również, że oferta zagranicznego konkurenta była "rażąco tania".

"Po analizie dokumentów i zapoznaniu się z dostępnymi informacjami postanowiliśmy odnieść się m. in. do elementów formalnych oferty oraz kwestii prawidłowości wyceny, okoliczności dotyczących produkcji, posiadanych zasobów oraz rzetelności oświadczeń w zakresie zapewnienia terminowego wykonania zamówienia przez koreańską firmę" – czytamy.

/ Źródło: Puls Biznesu
/ api

Czytaj także

 95
  • Tofik IP
    Zegarek dostał... ?
    Dodaj odpowiedź 4 0
      Odpowiedzi: 0
    • Tiana IP
      Ja tam się cieszę że wygrał Hyundai, porządna firma która nie ma problemu z terminami. Czy do każdego dużego przetargu przychodzi CBA, czy tylko do tych nie na rękę władzom?
      Dodaj odpowiedź 0 5
        Odpowiedzi: 0
      • Mario IP
        Tylko przedłuźy się proces, a nic nie znajdą. Marnowanie naszych pieniędzy, które Warszawa po prostu chciała zaoszczędzić wybierając tańszą i lepszą ofertę. Ile za te pół miliarda można zbudować, ile zrobić dobrego?
        Dodaj odpowiedź 0 5
          Odpowiedzi: 0
        • Warszawscy żydzi nie kupili tramwajów IP
          Oni kupili PROTOTYPY.
          Może za parę lat to będą tramwaje, ale nie towar, który był przedmiotem transakcji.
          Dodaj odpowiedź 9 1
            Odpowiedzi: 2
          • rychu IP
            Ciekawe ile poszlo pod stolem ?
            Dodaj odpowiedź 8 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także