Niechęć do szczepień to wina Kościoła? Neumann: Niech ludzie wierzą nauce

Niechęć do szczepień to wina Kościoła? Neumann: Niech ludzie wierzą nauce

Dodano: 11
Sławomir Neumann
Sławomir Neumann / Źródło: PAP / Leszek Szymański
Niech ludzie wierzą nauce, a nie gusłom. Tylko szczepionki mogą zatrzymać tę chorobę – podkreślił Sławomir Neumann.

Sławomir Neumann był pytany w Polsat News o nałożenie obowiązku kwarantanny na kibiców wracających z Sankt Petersburga.

– Cały czas jesteśmy zaskakiwani zmianami, które dzieją się z dnia na dzień. To nie jest tak, że mając mniejszą liczbę zachorowań możemy odłożyć sprawy koronawirusa na półkę. To nie jest tak, że wszystko jest normalnie, bo nie jest – mówił polityk.

Jego zdaniem ten, kto nie chce się szczepić albo nie może tego zrobić musi liczyć się z trudnościami np. w podróżowaniu. – Jeżeli ktoś może się zaszczepić, niech z tego korzysta. Niech ludzie wierzą nauce, a nie gusłom. Tylko szczepionki mogą zatrzymać tę chorobę – zaznaczył.

Neumann poparł decyzję rządu ws. nowych zasad kwarantanny. – Nie możemy pozwolić na to, żeby przywozić nam mutacje koronawirusa, bo jesienią znowu będziemy ograniczać gospodarkę, zamykać siłownie, nie pójdziemy do teatru – ocenił.

Coraz mniej osób chce się szczepić

Zdaniem Sławomira Neumanna problem z zainteresowaniem szczepieniami wynika ze złej organizacji tego procesu. – My od początku mówiliśmy, że tak przygotowane szczepienia skończą się porażką. Pełne scentralizowanie wszystkiego, nie danie szansy samorządom ani lekarzom rodzinnym takiej pracy "od początku" z pacjentami powoduje dzisiaj tego typu ograniczenia – mówił.

– Nie ma poważnej kampanii edukacyjnej prowadzonej przez rząd, są tylko PR-owe konferencje, które miały pokazać jak jest świetnie, jak wygraliśmy z wirusem, jak Dworczyk z Morawieckim dają radę i jak to jesteśmy najlepsi na świecie w szczepieniach. Dziś jest tego efekt, ludzie nie chcą się szczepić, a rząd nie ma autorytetu i nie może ich przekonać – dodawał.

Wina Kościoła?

Jak stwierdził polityk KO, negatywną rolę w procesie szczepień w Polsce odgrywa również Kościół, który, jak twierdzi Neumann, zamiast pomagać w promowaniu szczepień często do nich zniechęca.

– To się skończy źle jesienią, kiedy kilkadziesiąt procent społeczeństwa nie będzie zaszczepionych, a będziemy mieli otwarte szkoły i uczelnie i będziemy mieli ryzyko kolejnej fali. Warianty atakują coraz młodsze osoby. Myślę, że to jest czas, żeby rząd się ogarnął i przemyślał zasady współpracy z lekarzami i samorządami, aby dotrzeć do niezdecydowanych i dać im się zaszczepić – mówił.

Czytaj też:
"Potrzeba czegoś więcej". Ekspert o kampanii ws. szczepień
Czytaj też:
W tych krajach nie rozpoczęto jeszcze szczepień przeciwko COVID-19
Czytaj też:
Trzecia dawka szczepionki? Dla tych, którzy nie "odpowiedzieli" na szczepienie

Źródło: Polsat News
 11
Czytaj także