"Spróbuj się wychylić, to wpadnie do ciebie CBA". Czartoryski o odejściu z PiS

"Spróbuj się wychylić, to wpadnie do ciebie CBA". Czartoryski o odejściu z PiS

Dodano: 44
Arkadiusz Czartoryski, poseł koła Wybór Polska
Arkadiusz Czartoryski, poseł koła Wybór Polska / Źródło: PAP / Marcin Onufryjuk
Partia opuściła nas znacznie wcześniej, a nie my partię. Panuje tam zarządzanie przez zastraszanie – mówi DoRzeczy.pl poseł Arkadiusz Czartoryski, który odszedł z PiS i wstąpił do koła Wybór Polska.

Damian Cygan: Rzecznik PiS Anita Czerwińska zasugerowała, że pańskie odejście z klubu może mieć związek z działaniami CBA. O co chodzi?

Arkadiusz Czartoryski: Prawo i Sprawiedliwość ustami swojej rzeczniczki tak skomentowało wydarzenie polityczne, jakim było nasze odejście, że Girzyński i Czartoryski to z powodu CBA, a Janowska to przez pomyłkę. Czarno na białym widać, do jakiego momentu doszliśmy. Nie ma żadnej dyskusji o polskich sprawach, tylko jest "przywalić CBA". Nasza dotychczasowa komunikacja z klubem PiS polegała na wymianie esemesów i komunikatach, że obowiązuje żelazna dyscyplina obecności i głosowań. I kropka, żadnej innej komunikacji nie było, a sprawy są poważne.

Kiedy my mówimy, że 800 tys. przedsiębiorców jest zagrożonych, to w odpowiedzi słyszymy, że na pewno mamy jakieś ciemne sprawy z CBA. Przeciwko mnie nie toczy się żadna sprawa, nie dostałem żadnych zarzutów i nikt w żadnej sprawie mnie nie przesłuchiwał. Przeciwnie, to ja jestem osobą, która sygnalizuje ogromne nieprawidłowości w elektrowni Ostrołęka, bo nie można tak szastać groszem publicznym, żeby wydać miliard złotych, a następnie wprowadzić buldożery i wszystko zniszczyć. Gdyby pan redaktor był na moim miejscu jako jedyny poseł ziemi ostrołęckiej, to nie reagowałby pan? Ja nie mógłbym spojrzeć sobie w lustro. Także do tego doszliśmy. To nie jest cywilizacja chrześcijańska, w której PiS chce przecież werbalnie funkcjonować.

Jak odniesie się pan do zarzutu, że wybrano pana do Sejmu z list PiS, a teraz opuszcza pan partię i klub?

Partia opuściła nas znacznie wcześniej, a nie my partię. Panuje tam zarządzanie poprzez zastraszanie i wczorajsza wypowiedź pani Czerwińskiej jest tego dowodem, bo posłowie usłyszeli: "Spróbuj się wychylić, to wpadnie do ciebie CBA". To jest sytuacja, w której nie da się normalnie funkcjonować.

Proszę zwrócić uwagę, kto głosował na Prawo i Sprawiedliwość? Mnóstwo przedsiębiorców – jednoosobowych, rodzinnych, małych i średnich – a potem w czasie pandemii koronawirusa patrzyli, co się działo. Polski sklep z butami, polski sklep z odzieżą, polski sklep z artykułami sportowymi był zamknięty, a obok w otwartym do godz. 22:00 supermarkecie tłumy ludzi kupowały i buty, i ubrania, i rowery. Przedsiębiorcy to widzieli i bardzo ich to bolało. Pytali: "Jak to? To ja mam mały, polski, rodzinny sklepik i jestem zamknięty, a obok sieć zachodnioeuropejska jest otwarta".

Albo drugi przykład: za pomocą dyscypliny głosowań wprowadza się ustawę, która zrównuje współczynnik wynagrodzeń dziesiątek tysięcy pielęgniarek z kilkudziesięcioletnim stażem z młodą często rejestratorką – z całym szacunkiem – która umawia chorych do lekarza. Nie można pensji tych ludzi zrównywać w ten sposób! Dlaczego to mówię? Bo jak przychodzi do głosowań, to jedyne wyjaśnienie, jakie pada na klubie, to jest SMS, że obowiązuje żelazna dyscyplina.

W jakim miejscu jesteśmy w Polsce?! To jest dla mnie dramatem, że większe zainteresowanie wzbudziła Parada Równości prowadzona przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, niż ustawa skierowana do pielęgniarek, które odegrały ogromną rolę w zwalczaniu koronawirusa. Tak nie może być. Jesteśmy w cywilizacji chrześcijańskiej, gdzie przy tak ważnych rzeczach, jak ta ustawa, powinna być dyskusja i wyjaśnienie. Ale minister Niedzielski uważa, że nie ma takiej potrzeby – wystarczy wysłać SMS-y.

Państwa odejście oznacza, że Zjednoczona Prawica traci sejmową większość. Jak będziecie teraz głosować?

Osobiście w ogóle nie ekscytuje się tym, czy ZP straci, czy nie straci tej większości. My odeszliśmy nie dlatego, żeby podbić bębenek w negocjacjach z PiS i nie dlatego, że chcemy dostać się na listy Platformy Obywatelskiej. Odeszliśmy, żeby tworzyć nową formację, która – w dużym skrócie – będzie przedstawiała propozycje centroprawicowe skierowane do Polek i Polaków. Nie patrzymy więc na arytmetykę, bo te matematyczne przeliczenia wcale nie układają się potem w Sejmie.

Wygląda na to, że będziemy mieli kolejny spór na linii Polska–Izrael, tym razem wokół reprywatyzacji. Jakie jest stanowiska koła Wybór Polska w tej sprawie?

Uważam, że obywatele polscy narodowości żydowskiej powinni być tak samo traktowani, jak obywatele polscy narodowości białoruskiej, ukraińskiej, niemieckiej, itp. Nie może być tak, że są jakieś specustawy dla jednej grupy narodowościowej, a dla drugiej nie. Nie może być też tak, że jakieś międzynarodowe organizacje bądź państwa wymagają od Polski specjalnego traktowania jednej narodowości np. w kwestii odszkodowań czy restytucji mienia. Ta restytucja następuje, choć o tempie można dyskutować.

Po drugie, podzielam powszechną opinię o tym, że nie można doprowadzić do sytuacji, w której to my ponosimy odpowiedzialność za winy niepopełnione przez Polaków, bo za zagrabione mienie odpowiadają hitlerowskie Niemcy oraz komuniści. Nie może być tak, że teraz III Rzeczpospolita będzie obwiniana jako ta, która skrzywdziła Żydów.

Czytaj też:
Szef gabinetu Andrzeja Dudy: Izrael uznał, że nie potrzebuje przyjaciół

Rozmawiał: Damian Cygan
Źródło: DoRzeczy.pl
+
 44
Czytaj także