Rzecznik rządu: Nie można wykluczyć modelu francuskiego w Polsce

Rzecznik rządu: Nie można wykluczyć modelu francuskiego w Polsce

Dodano: 7
Rzecznik rządu Piotr Mueller
Rzecznik rządu Piotr Mueller Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Piotr Müller przyznał, że na ten moment nie może wykluczyć wprowadzenia w Polsce "modelu francuskiego" ws. szczepień przeciw COVID-19.

Jak informował rzecznik rządu w rozmowie w Polsat News, Rada Medyczna przy premierze, podczas półtoragodzinnego spotkania przeprowadziła "dłuższą dyskusję" dotyczącą programu szczepień i potencjalnych obostrzeń w ramach potencjalnej czwartej fali.

Jak podkreślił, nawet jeżeli dojdzie do zaostrzenia przepisów dotyczących limitów w obiektach takich jak restauracje, restrykcje nie obejmą osób, które są w pełni zaszczepione.

– W tej chwili mamy wprowadzony model hybrydowy. Jeżeli obniżamy lub zwiększamy limity, to nie obejmują one osób zaszczepionych. Ten model na pewno zachowamy. Jeżeli limity zmniejszałyby się w niektórych miejscach, to te osoby zaszczepione tymi limitami, co do zasady nie będą objęte – wyjaśniał.

Model francuski

Rzecznik rządu był również pytany o możliwość wprowadzenia w Polsce tzw. modelu francuskiego, który charakteryzuje się ograniczaniem dostępu do miejsc publicznych osobom niezaszczepionym.

– Tego tematu akurat nie poruszano na Radzie Medycznej – przyznał.

– Zainstalowanie modelu francuskiego, to decyzja, która byłaby daleko idąca, natomiast na ten moment w pełni nie mogę wykluczyć takiego wariantu. Przez ostatnie miesiące, blisko półtora roku, że koronawirus rozwijał się w różny sposób. W pewnym momencie, nawet gdy chcieliśmy, żeby ograniczenia były mniejsze, to później okazywało się, że kolejna fala koronawirusa musiała weryfikować nasze nastawienie – zaznaczył.

– W takich sytuacjach jak dzisiaj, musimy ważyć dwie rzeczy – z jednej strony kwestie związane z dobrowolnością, a z drugiej strony pewną realizację przymusu, tak jak mamy w przypadku ograniczeń – mówił dalej rzecznik rządu.

Obowiązkowe szczepienia?

Piotr Müller został również zapytany o rekomendację Rady Medycznej ws. obowiązkowych szczepień dla medyków. Jak podkreślał, chodzi nie tylko o personel medyczny, ale też osoby, które mają bezpośredni kontakt z pacjentami. – W przypadku domów seniora nie było powiedziane tego wprost, ale rozumiem przez analogię, że takie jest stanowisko Rady Medycznej, że te osoby, które opiekują się osobami szczególnie narażonymi, w tym osobami, które są starsze – zapewniał.

Jak poinformował, ostateczne decyzje w sprawie ewentualnych zmian w programie szczepień i obostrzeń mają zapaść w przyszłym tygodniu.

Czytaj też:
Polski ekspert w grupie doradczej przy Komisji Europejskiej
Czytaj też:
Zakaz podróżowania do USA. Jest decyzja Białego Domu

Źródło: Polsat News
 7
Czytaj także