"Samorządowcy są przerażeni". Trzaskowski: Polski Ład to jedno wielkie oszustwo

"Samorządowcy są przerażeni". Trzaskowski: Polski Ład to jedno wielkie oszustwo

Dodano: 35
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski podczas wystąpienia dla mediów
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski podczas wystąpienia dla mediów / Źródło: PAP / Jan Dzban
Wszyscy samorządowcy są przerażeni tym, co robi rząd. Ten tak zwany Polski Ład to jedno wielkie oszustwo – mówił Rafał Trzaskowski.

Rafał Trzaskowski wziął udział w konferencji prasowej samorządowców na temat Polskiego Ładu.

– Wszyscy samorządowcy są dzisiaj przerażeni tym, co robi rząd i powiedzmy sobie szczerze – ten tak zwany Polski Ład to jedno wielkie oszustwo – ocenił.

– Widzieliście państwo te plakaty, które są rozwieszone w całym kraju, gdzie rząd chwali się tym, że polskie rodziny na Polskim Ładzie, tym tak zwanym Polskim Ładzie, zyskają. Prawda jest taka, że ten postulat, żeby najmniej zarabiający mieli trochę mniejsze podatki, słuszny postulat, ma doprowadzić do tego, że olbrzymia część Polek i Polaków (...) ma za to zapłacić – mówił prezydent stolicy.

– Stoimy tutaj, bo zdajemy sobie sprawę z tego, że duża część mieszkańców naszych miast po prostu straci, stracą pielęgniarki na kontraktach, stracą taksówkarze, stracą właściciele małych osiedlowych sklepików. Straci bardzo wielka liczba polskich rodzin. Stracą oczywiście polscy przedsiębiorcy – dodawał Trzaskowski.

Trzaskowski: PiS chce scentralizować państwo

jak podkreślił Rafał Trzaskowski, "olbrzymi rachunek" za Nowy Ład "jest wystawiony również samorządom".

– 145 miliardów złotych. Na tym polega pomysł PiS-u, żeby do jednej kieszeni włożyć pieniądze, a z drugiej kieszeni te pieniądze wyjąć. Warszawa ma stracić 1 miliard 700 milionów rocznie. Gdyby rzeczywiście tak się stało, to znaczy, że roczny budżet, który my wydajemy na dopłacanie do służby zdrowia, do kultury, do sportu, do pomocy społecznej wyparuje – prognozował.

– To znaczy, że mieszkańcy naszych miast, miasteczek i wsi będą musieli niestety stawić czoła sytuacji, w której olbrzymia część tych usług, które oferuje samorząd, będzie musiała być likwidowana. Dopłaty do zajęć dodatkowych, modernizacja szpitali w środku pandemii. W tę stronę idzie PiS po to, żeby scentralizować państwo, po to, żeby te pieniądze wydawał minister, po to, żeby te pieniądze dostawali ci, którzy są zaprzyjaźnieni z dzisiejszą władzą. Dlatego mówimy jasno nie. Nie ma zgody na tego typu rozwiązania – podkreślał.

Czytaj też:
"Miarka się przebrała". Nieoficjalnie: Możliwa dymisja wiceminister Korneckiej
Czytaj też:
Zjednoczona opozycja? Sondaż: Taki układ sił pokonałby PiS

Źródło: 300polityka.pl / dorzeczy.pl
 35
Czytaj także