Beata Kempa: W tej chwili to największy problem UE

Beata Kempa: W tej chwili to największy problem UE

Dodano: 1
Beata Kempa
Beata Kempa / Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Zarządzania migracją to jest chyba w tej chwili największy problem Unii Europejskiej – uważa europosłanka Beata Kempa (Solidarna Polska). Jej zdaniem wśród proponowanych rozwiązań niepotrzebnie poruszane są kwestie ideologiczne.

Budżet Unii Europejskiej na lata 2021-2027 przewiduje 79,5 mld euro na fundusz o nazwie "Globalny wymiar Europy". Instrument będzie finansował priorytety polityki zagranicznej UE przez następne siedem lat i wspierał zrównoważony rozwój w krajach sąsiadujących z UE, a także w Afryce Subsaharyjskiej, Azji, obu Amerykach, Pacyfiku i na Karaibach.

Według eurodeputowanej Beaty Kempy jest to jeden z najważniejszych dokumentów. – Unia Europejska pozostaje największym donatorem pomocy. To jest około 80 miliardów euro. (Środki te) uległy wzrostowi o 12 proc., co było trudne, dlatego że mamy COVID – powiedziała posłanka do PE. – Ale jednak właśnie z uwagi na COVID, również w tych krajach, które są zdestabilizowane bardzo często wojną bądź różnymi innymi warunkami uniemożliwiającymi prawidłowy rozwój tych krajów, zostaną przekazane i zostaną rozdysponowane na różnego rodzaju projekty – podkreśliła.

Beata Kempa w rozmowie z EuroPAP News zwróciła uwagę, że oficjalna pomoc rozwojowa jest niezwykle ważnym elementem. – Tutaj również zwiększone środki są takim komunikatem, który pokazuje, że Unia Europejska chce walczyć z ubóstwem, chce walczyć z krzywdą, chce walczyć z nierównomiernym rozwojem różnych krajów – wskazała.

Migracja – bolączka UE

Odniosła się także do kwestii zarządzania migracją. – To jest chyba w tej chwili największy problem Unii Europejskiej – oceniła. Przypomniała, że w Parlamencie Europejskim dyskutuje się teraz nad rozporządzeniem, które będzie stanowiło możliwość tak zwanej legalnej migracji. Zdaniem europosłanki jest to trudny temat.

Wśród tych zapisów niestety jest szereg zapisów poprzeplatanych dość sprytnie, na które się zgodzić nie możemy. To są zapisy ideologiczne. One są wśród tych bardzo dobrych rozwiązań przeplatane, po to żeby trudniej było zanegować tego typu dobry projekt zauważyła. – Na te zapisy się nie godzimy. One dotyczą oczywiście kwestii gender, kwestii zdrowia reprodukcyjnego i innych elementów, gdzie w tych krajach trudno przymuszać tych ludzi do rozwiązań ideologicznych. Natomiast pozostałe wszystkie te fundamentalne (kwestie), które w wielkim konsensusie były przyjęte, uważam za bardzo dobre – zaznaczyła.

Czytaj też:
Białorusini przyłapani na przerzucie nielegalnych imigrantów do Polski. Zobacz wideo
Czytaj też:
Macierewicz: Nie wykluczałbym przyjęcia uchodźców z Afganistanu

Źródło: PAP MediaRoom
 1
Czytaj także