Celebryci na granicy. "W Polsce niebezpiecznie jest mówić o swoich poglądach"

Celebryci na granicy. "W Polsce niebezpiecznie jest mówić o swoich poglądach"

Dodano: 15
Przejście graniczne. Zdj. ilustracyjne
Przejście graniczne. Zdj. ilustracyjne / Źródło: PAP / Darek Delmanowicz
Aktorka Anita Sokołowska, tak jak inni celebryci, udała się na granicę polsko-białoruską. Teraz uskarża się, że wyrażanie poglądów jest "niebezpieczne".

– Dostaje bardzo dużo pozytywnych wiadomości. W naszym kraju jest niebezpiecznie mówić o swoich poglądach. Z nikim się nie kłócę, ja tylko staram się prosić o pomoc dla ludzi, którzy są na granicy polsko-białoruskiej. Muszę działać, bo moje serce mówi mi, że tym ludziom trzeba pomóc. Jeśli damy się zastraszyć, to kim będziemy wtedy? Nasza historia jest porąbana siekierami, mam nadzieję, że za pięć lat nie będziemy mieli wyrzutów sumienia. Wyrażam głos niezgody – mówiła Anita Sokołowska w Radiu Zet.

Celebryci na granicy

Aktorka miała dołączyć do wolontariuszy z "Grupą Granica", której zadaniem jest pomoc uchodźcom. Akcja polega m.in. na zbieraniu środków finansowych i organizowaniu transportów. – Cały czas działamy, żeby wyjaskrawić tę sytuację na granicy. To jest chore, że w XXI wieku ludzie umierają na granicy, a my przymykamy na to oko. Udajemy, że to się nie dzieje. Gdyby nie wolontariusze, to nikt by nie wiedział, że w lasach są kobiety w ciąży i małe dzieci. Ludzie są czasem po 17 razy przerzucani na stronę białoruską – powiedziała Sokołowska w programie "Gość Radia Zet". – Skoro na terenach objętych stanem wyjątkowym nie ma dziennikarzy, to łatwiej pewne rzeczy zataić – dodała.

Od dłuższego czasu w mediach społecznościowych polscy celebryci komentują sprawę kryzysu migracyjnego wywołanego przez działania Aleksandra Łukaszenki. Niektórzy z artystów udali się nawet w okolice pasa przygranicznego Polski z Białorusią, aby obserwować przebieg zdarzeń z bliska. Organizowali przy tym konferencje prasowe albo robili relacje w serwisach internetowych.

Powrót dziennikarzy?

Do granicy polsko-białoruskiej, objętej obecnie stanem wyjątkowym, mają być dopuszczeni dziennikarze – poinformowało ostatnio MSWiA. Najprawdopodobniej stanie się tak od 2 grudnia tego roku. Potrzebne jest jednak prawne uregulowanie. Ta kwestia ma być obecnie tematem konsultacji rządu ze Strażą Graniczną.

– Rozmawiamy z każdym, również z przedstawicielami Straży Granicznej. Prowadzimy również działania edukacyjne na terenach przygranicznych, jak w tej sytuacji wzmocnić ludność lokalną, która pomaga na terenach przygranicznych – stwierdziła po wizycie w pasie przy granicy z Białorusią Anita Sokołowska.

Czytaj też:
Barbara Kurdej-Szatan. Jak ona płacze!
Czytaj też:
Gen. Komornicki o sytuacji na granicy: Strategia imperialna Rosji

Źródło: Radio Zet / Wirtualna Polska
 15
Czytaj także