Szczepionka chroni przed nowym wariantem wirusa? "Bardziej bałbym się, że ktoś się nie zaszczepi"

Szczepionka chroni przed nowym wariantem wirusa? "Bardziej bałbym się, że ktoś się nie zaszczepi"

Dodano: 27
Były Główny Inspektor Sanitarny Marek Posobkiewicz
Były Główny Inspektor Sanitarny Marek Posobkiewicz / Źródło: PAP / Paweł Supernak
Kolejne kraje informują o wykryciu u siebie nowego wariantu koronawirusa. Czy stosowane przeciw COVID-19 szczepionki ochronią nas także przed omikronem?

O kwestię skuteczności dostępnych szczepionek zapytany został dr Marek Posobkiewicz

Do tej pory szczepionka wystarczała przeciwko wszystkim wariantom i nie było w tym nic dziwnego. Mało prawdopodobnym jest, by w najbliższym czasie powstała mutacja, która wymknie się spod ochrony szczepionki. Wtedy trzeba było ją zmodyfikować. Na sprawę należy spojrzeć historycznie. Szczepionkę przeciwko ospie prawdziwej stworzono przy wykorzystaniu wirusa ospy krowianki. Zauważono, że kobiety, które doiły krowy przechodziły tę chorobę lekko lub bezobjawowo. Okazało się, że kobiety zakażały się ospą krowianką, która dla człowieka jest bardzo lekka. Dzięki odporności krzyżowej miały odporność na ospę prawdziwą. Jeżeli dojdzie do niewielkich zmian w strukturze wirusa, nie doprowadzi do tego, że organizm, który już tego wirusa potrafi rozpoznać nie rozpozna nowej mutacji. Bardziej bałbym się tego, że ktoś się nie zaszczepi – mówi ekspert w rozmowie z portalem wPolityce.pl.

"Wirus wciąż istnieje"

Dr Posobkiewicz podkreśla, że nowy wariant koronawirusa, podobnie jak poprzednie, jest groźny i należy się go obawiać.

– Powinniśmy się bać wszystkich wariantów. Począwszy od pierwowzoru z Wuhan, każdy jest w ok. 2 proc. śmiertelny. Mówi się o trochę większej zaraźliwości części mutacji. Pamiętajmy, że wirus mutuje cały czas i niektóre wersje ulegają wygaśnięciu, bo są mniej ekspansywne – ocenia były Główny Inspektor Sanitarny.

Lekarz podkreśla, że zaszczepienie się to najpewniejszy sposób na COVID-19: – Nie ma lepszej metody zabezpieczenia. Można też poddać się totalnej izolacji i żyć w szklanym kloszu. A to na dłuższą metę jest niemożliwe. Pandemia będzie trwała jeszcze przez wiele miesięcy. Ci, którzy prowadzą normalne życie i liczą, że bez szczepienia uda mi się przetrwać ten okres, mogą się bardzo gorzko rozczarować.

Czytaj też:
Segregacja a formuła Radbrucha
Czytaj też:
Polacy podzieleni ws. możliwości weryfikacji zaszczepienia pracownika

Źródło: wPolityce.pl
 27
Czytaj także