–Białoruś, bliski sojusznik Rosji i sąsiad Ukrainy od północy, rozpoczęła w środę zakrojone na szeroką skalę ćwiczenia wojskowe. "Celem audytu jest ocena gotowości i zdolności personelu do szybkiego reagowania na ewentualny kryzys. Jednostki i pododdziały wojskowe będą działać na nieznanym terenie w szybko zmieniającej się sytuacji" – podało białoruskie MON.
Białoruski resort obrony dodał, że ćwiczenia będą obejmowały testowanie wojskowych pojazdów pod kątem gotowości bojowej oraz m.in. procedurę ogłaszania alarmu w jednostkach, marszu do wyznaczonych punktów i realizowania zadań bojowych. Mińsk zapewnia, że ćwiczenia nie stanowią zagrożenia dla sąsiadów, jednak Ukraina będzie bacznie obserwowała ruchy białoruskich wojsk.
"Rosja będzie chciała wyolbrzymić zagrożenie"
"Zaobserwowano, że białoruskie wojska lądowe wyjeżdżają z garnizonów w teren na ćwiczenia. Jest to zgodne z normami sezonowymi, ponieważ w maju Białoruś wchodzi w fazę kulminacyjną zimowego cyklu szkoleniowego" – podało z kolei brytyjskie ministerstwo obrony.
Według brytyjskiego wywiadu Rosja "prawdopodobnie będzie starała się wyolbrzymić zagrożenie, jakie te ćwiczenia stanowią dla Ukrainy". Chodzi o to, by zatrzymać część wojsk na północy kraju, dzięki czemu siły te nie zaangażują się w obronę Donbasu. "Obecnie nie przewiduje się odstępstw od normalnej działalności ćwiczebnej, które mogłyby stanowić zagrożenie dla sojuszników i partnerów" – czytamy w oświadczeniu brytyjskiego wywiadu.
W środę „Belarusian Hajun Project” poinformował o wzmożonym ruchu białoruskich jednostek, przemieszczających się z Mińska i Brześcia w kierunku granic z Ukrainą i Litwą.
Czytaj też:
"New York Times": Amerykański wywiad pomaga Ukrainie zabijać rosyjskich generałówCzytaj też:
"Jeśli dostaniemy tę broń...". Kułeba o szansach na wygraną
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
