Przed senacką komisją spraw zagranicznych Kongresu USA odbyło się wysłuchanie sekretarza stanu Marco Rubio. Przedstawiciele Partii Demokratycznej zadawali pytania dotyczące retoryki i działań administracji prezydenta Trumpa wobec sojuszników z NATO. Wiceprzewodnicząca komisji Jeanne Shaheen twierdziła, że obecna administracja swoją politykę "pcha sojuszników w objęcia Chin", ponieważ przestają oni postrzegać USA jako wiarygodnego partnera. Zarzuciła też, że stanowi to w istocie "jednostronne rozbrojenie się" w rywalizacji Ameryki z Chinami.
Rubio: USA nie mają środków, by utrzymać taką samą obecność w Europie i Indo-Pacyfiku
Rubio nie zgodził się z tymi zarzutami i bronił polityki Trumpa. Powiedział m.in. że NATO musi zostać "przemyślane na nowo" ze względu na nierównowagę we wkładzie USA i innych sojuszników. Odnosząc się do kwestii ewentualnych gwarancji bezpieczeństwa, które mogą zostać udzielone Ukrainie, zaznaczył, że choć ma w ich ramach wejść "garstka żołnierzy z Wielkiej Brytanii i Francji", to w rzeczywistości będą się one opierać na amerykańskiej gwarancji przyjścia tym siłom z pomocą. – Powodem tego jest to, że europejscy partnerzy nie inwestowali wystarczająco w swoją obronę – zaznaczył.
Rubio tłumaczył, że Amerykanie nie mają wystarczających środków militarnych, by w takim samym stopniu być zaangażowanymi w Europie i w regionie Indo-Pacyfiku. – Nie możemy mieć tych samych żołnierzy i okrętów w Europie i na Pacyfiku. Musimy dokonać wyboru. Niezależnie od tego, ile okrętów zbudujemy, niezależnie od tego, jak bardzo rozwiniemy nasze zdolności, będziemy musieli dokonać tych korekt. Im silniejsi będą nasi partnerzy w NATO, tym większą elastyczność będą miały Stany Zjednoczone, aby zabezpieczyć nasze interesy w różnych częściach świata – powiedział.
Grenlandia – bez medialnego cyrku
Rubio odniósł się także do trwających rozmów na temat statusu Grenlandii. Sekretarz stanu ocenił, że w sprawie wyspy możliwe jest osiągnięcie satysfakcjonującego porozumienia, podkreślając, że sytuacja znajduje się obecnie "w dobrym miejscu".
– W rzeczy samej, nawet teraz, gdy do was mówię, odbędą się pewne spotkania techniczne między nami, a naszymi partnerami z Grenlandii i Danii w tej sprawie. Myślę, że mamy proces, który doprowadzi nas do korzystnego dla wszystkich rezultatu. Zainteresowanie prezydenta Grenlandią jest oczywiste – powiedział.
Rubio przekonywał, że proces będzie prowadzony w bardzo profesjonalny i bezpośredni sposób. – Rozpocznie się on dzisiaj i będzie to regularny proces. Postaramy się zrobić to w sposób, który nie będzie przypominał medialnego cyrku za każdym razem, gdy odbywają się takie rozmowy, ponieważ uważamy, że daje to obu stronom większą elastyczność w dążeniu do pozytywnego rezultatu – dodał. Rubio przyznał, że prezydent Donald Trump wykluczył użycie siły, ale sprawę chce rozwiązać dyplomatycznie.
Czytaj też:
Negocjacje pokojowe. Rubio przekazał zaskakującą informacjęCzytaj też:
Applebaum uderza w administrację Trumpa. "Faszyzm to właściwe słowo"Czytaj też:
Rak: Dlatego USA nie mogą odpuścić sobie Europy
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
