Bartosiak i Wielomski: Polska powinna mieć kanały dyplomatyczne z Rosją
  • Grzegorz GrzymowiczAutor:Grzegorz Grzymowicz

Bartosiak i Wielomski: Polska powinna mieć kanały dyplomatyczne z Rosją

Dodano: 
Adam Wielomski, Jacek Bartosiak
Adam Wielomski, Jacek Bartosiak Źródło: YouTube / DoRzeczy.pl / PAP, Wojciech Olkuśnik
Zdaniem Adama Wielomskiego i Jacka Bartosiaka Polska powinna uniknąć wojny z Rosją. Musi natomiast dysponować zdolnościami militarnymi, z którymi Moskwa będzie się liczyć. Obaj uważają, że polscy politycy zaniedbują kierunek chiński, a właśnie to mocarstwo mogłoby gwarantować pokój między Rosją a Europą pod warunkiem, że będzie miało w tym interes.

W prowadzonej przez Piotra Szlachtowicza debacie na kanale Do Rzeczy dr Jacek Bartosiak i prof. Adam Wielomski byli zgodni, że polska klasa polityczna wykazuje daleko idący brak zdolności samodzielnego planowania własnej polityki zagranicznej. Jednocześnie bardziej niż interesami Polski i kategorią racji stanu, kieruje się liniami ideologicznymi, przez co tym bardziej nie może odnaleźć się w czasie trwającej obecnie rywalizacji mocarstw i zmian w układzie sił.

Debata Wielomski – Bartosiak na "Do Rzeczy"

Wielomski i Bartosiak uważają, że w czasie wielkich mocarstw Polska, aby zapewnić sobie bezpieczeństwo, nie może polegać na opcji zachodnioeuropejskiej, ponieważ m.in. z powodu różnicy interesów, różnicy stawki ryzyka oraz braku realnej siły militarnej, kierunek ten nie jest w stanie zagwarantować bezpieczeństwa. Zdaniem Wielomskiego korzystniejsza, ale również niepewna dla sprawy polskiej jest opcja amerykańska, przy czym nie może ona zakładać oparcia się wyłącznie na Waszyngtonie.

Bartosiak ocenił, że opcja amerykańska w tej chwili także jest zbankrutowana. Podkreślił jednak, że nie znaczy to, że Warszawa powinna odwracać się plecami do obu tych orientacji geopolitycznych, szczególnie mając możliwość wykorzystania dualizmu w tym zakresie – z jednej strony proamerykański prezydent, z drugiej rząd, któremu bliższa jest współpraca z Europą Zachodnią. Zdaniem szefa Strategy&Future Polska powinna jednak obrać trzecią opcję geostrategiczną – uzyskania równowagi sił wobec Rosji razem z Ukrainą, Finlandią, Bałtami przy otwarciu na Turcję. Bartosiak przyznał, że jest to bardzo trudna droga.

Jedwabny szlak. Chiny gwarantem pokoju?

Obaj dyskutanci ocenili, że polskie elity polityczne niesłusznie zaniedbują kierunek chiński, kiedy właśnie to wielokrotnie silniejszy od Moskwy Pekin byłby w stanie gwarantować pokój w naszym regionie, gdyby miał w tym interes w postaci korzystania ze szlaku handlowego przez nasze ziemie. Ponadto byłby to dla Polski dobry interes ekonomiczny. – Chiny byłyby zainteresowane tym, żeby nie przydarzyła się jakaś wojna polsko-rosyjska – zauważył prof. Wielomski.

Opcja proamerykańska – reset z Rosją?

Politolog podkreślił, że jego zdaniem opcja proamerykańska wymaga dokonania resetu stosunków Polski z Rosją. Dodał, że gdyby okazało się, że USA później odwrócą się od Polski, to reset ten jest tym bardziej potrzebny. – Tu jest problem, bo nasza klasa polityczna nie jest nawet zainteresowana zbudowaniem kanałów komunikacji z Federacją Rosyjską – powiedział. Dodał, że Warszawa powinna zadawać sobie pytanie, co Rosjanie mogą od nas chcieć realnie, a nie z góry zakładać, że na nas napadną i opowiadać, że chcą zrobić "drugi PRL".

Zdolności Wojska Polskiego i teoria wojny (po to, by jej uniknąć)

Bartosiak powiedział, że możliwy jest układ, w którym Rosja ma wpływ na system europejski, a jednocześnie Polska długoterminowo bardziej korzysta na tym systemie, ale nie przy obecnym państwie polskim zależnym wojskowo od USA. – Podstawowym kryterium jest to, które uzyskali Ukraińcy – musimy mieć zdolność, żeby się z nami liczono. Zdolność do asymetrycznej eskalacji wojny. Jego zdaniem chodzi o świadomość w Moskwie, ale i w Waszyngtonie, że Polska może uczynić „zakładnika” z obwodu królewieckiego, czyli mieć możliwość blokady morsko-powietrznej, a w razie konieczności prowadzić wojnę z użyciem środków dalekiego rażenia.

Szef Strategy&Future zgodził się, że kanał dyplomatyczny Warszawa-Moskwa jest potrzebny, przy czym Rosja będzie do tego bardziej skłonna, gdy Polska stworzy teorię wojny i siły zbrojne dobrze przygotowane pod konkretnego przeciwnika rosyjskiego. – Jak się dobrze wydaje pieniądze, to wojny nie ma – zaznaczył Bartosiak, dodając, że wydajemy na armię więcej niż Turcja czy Izrael, ale jego zdaniem często nie na taki sprzęt, jakiego potrzebujemy w kontekście potencjalnego starcia z Federacją Rosyjską.

W aspekcie stworzenia realnego zagrożenia dla tego obwodu Wielomski nie zgodził się z rozmówcą, wskazując, że Rosjanie mogliby się przebić przez Litwę, a poza tym ich doktryna obronna zakłada możliwość użycia broni nuklearnej w sytuacji zagrożenia integralności swojego terytorium. Zaznaczył natomiast, że Polska musi mieć taki potencjał, żeby móc z Rosją negocjować i żeby ewentualna wojna nie opłacała się Kremlowi. Wielomski powiedział, że Polska powinna mieć podobne systemy dalekiego zasięgu jak Rosja, żeby móc reagować symetrycznie. Tu problemem jest brak zgody amerykańskiej, przyznali obaj.

Pomost handlowo-biznesowy między Wschodem a Zachodem

– Rozumiem, że zgadza się pan z moim poglądem, że opcja negocjacji dyplomatycznych ze wschodem jest opcją słuszną? – zapytał Wielomski.

– Tak, powinniśmy mieć kanały dyplomatyczne – powiedział Bartosiak.

– Polska może mieć walory militarne, o których mówiliśmy i ma walory geograficzne – powiedział Wielomski. – Jesteśmy naturalną drogą połączenia między Rosją i dalej Chinami a Europą Zachodnią. Dlatego powinniśmy się starać, żeby przerobić nasze miejsce w Europie, które my traktujemy jako złe geopolitycznie – jest takim, kiedy trwa konfrontacja Wschodu z Zachodem – w pomost handlowo biznesowy pomiędzy Wschodem a Zachodem, mając oczywiście potencjał militarny.

Absolutne bluźnierstwo

Bartosiak powiedział, że rzeczywiście szansą na nową, silniejszą geopolitycznie pozycję Polski byłoby wejście Chin do Europy w roli gwaranta pokoju między Rosją a Europą. – Tak naprawdę to oni, nie Amerykanie, są w stanie zakończyć wojnę na Ukrainie, tylko muszą mieć w tym interes – ocenił. – Ten interes może się pojawić, gdy Amerykanie przegną pałę z Europejczykami i Europejczycy zaczną rozmawiać z Chińczykami o strefie wolnego handlu. Wtedy rola Polski, Ukrainy zresztą też, byłaby kluczowa. Jest szansa, że Chińczycy będą trzymali za mordę Rosjan. Przy czym to, co mówię, jest absolutnym bluźnierstwem dla polskich państwowych think tanków analitycznych, ponieważ oni błędnie utożsamiają Chiny i Rosję jako wspólnotę – powiedział Bartosiak.

Zachęcamy do obejrzenia całej debaty Bartosiak-Wielomski, a także debaty Bartosiak-Lisicki na kanale "Do Rzeczy".


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: DoRzeczy.pl / YouTube
Czytaj także