Setki luksusowych aut trafiło do Rosji mimo sankcji UE. Jest polski wątek

Setki luksusowych aut trafiło do Rosji mimo sankcji UE. Jest polski wątek

Dodano: 
Flota
Flota Źródło: Pexels
Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF) prowadzi szeroko zakrojone, międzynarodowe dochodzenie dotyczące łamania sankcji Unii Europejskiej wobec Rosji.

Sprawa, jak przekazuje "Rzeczpospolita", dotyczy nielegalnego eksportu luksusowych samochodów z krajów Wspólnoty do Rosji, mimo obowiązującego od 2022 r. zakazu. Zakaz wprowadzony przez Unię Europejską, Stany Zjednoczone i Wielką Brytanię po agresji Rosji na Ukrainę obejmuje eksport do Rosji samochodów o wartości przekraczającej 50 tys. dolarów. Według OLAF dochodzenie to jest jednym z największych postępowań dotyczących obchodzenia sankcji w UE.

Polscy celnicy wpadli na trop

Postępowanie zostało wszczęte po sygnałach od polskich władz celnych, które wykryły podejrzany eksport używanych pojazdów z kilku państw członkowskich. Samochody były formalnie deklarowane jako przeznaczone m.in. do Turcji, jednak zebrane dowody wskazywały, że ich faktycznym miejscem docelowym była Rosja.

OLAF ustalił, że w proceder zaangażowani byli eksporterzy z UE oraz importerzy z państw trzecich, w tym z Armenii, Gruzji, Kazachstanu, Kirgistanu i Mołdawii. Kraje te miały pełnić rolę pośredników, umożliwiających ukrycie rzeczywistego kierunku eksportu.

Łącznie zidentyfikowano 766 luksusowych samochodów, które nigdy nie dotarły do zadeklarowanych odbiorców. Każdy pojazd był śledzony w ramach dochodzenia, co pozwoliło na odtworzenie łańcucha logistycznego i potwierdzenie ich obecności na terytorium Rosji. W wyniku ustaleń wszczęto postępowania karne w trzech państwach członkowskich UE, w tym w Polsce.

Doszło do pierwszych zatrzymań

Wcześniej polska policja w Lublinie zatrzymała 20 osób podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się handlem luksusowymi autami oraz oszustwami podatkowymi. Według śledczych grupa wykorzystywała fikcyjne podmioty gospodarcze do tworzenia wieloetapowych łańcuchów transakcji, co umożliwiało zarówno obejście sankcji, jak i uzyskiwanie nienależnych zwrotów podatku VAT. Straty z tego tytułu oszacowano na około 10 mln dolarów.

Jak poinformował OLAF, dochodzenie obejmuje działalność prowadzoną w latach 2021–2025 na terenie Polski, Czech, Litwy i Niemiec. Sprawa ma charakter rozwojowy, a urząd zapowiada dalsze działania mające na celu ustalenie pełnej skali procederu i ewentualnych kolejnych naruszeń sankcji UE.

Czytaj też:
Handel ludźmi i narkotyki. Policja rozbiła w Warszawie gang Ukraińców


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Rzeczpospolita
Czytaj także