– Rosjanie entuzjastycznie przyjęli aneksję Krymu, w większości popierają prezydenta Władimira Putina i jego wojnę przeciwko Ukrainie. Dużych protestów wśród Rosjan przecież nie dostrzegamy. Zatem to nie jest wojna Putina, to jest wojna Rosjan, wojna Rosji przeciwko Ukrainie. I sankcje powinny obejmować rosyjskich obywateli – powiedział polityk Prawa i Sprawiedliwości w piątek w Programie 1. Polskiego Radia.
Zakazy dla Rosjan
Zdaniem wiceszefa Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Rosjanom powinno się odmówić "prawa do korzystania z uroków Europy Południowej, z jachtów na Morzu Śródziemnym, bogatszym obywatelom i ich dzieciom – korzystania z uniwersytetów zachodnich". – Trzeba doprowadzić do tego, żeby odczuli, że płacą cenę za wojnę, którą – niestety – popierają – zauważył.
Jednocześnie polityk PiS zaznaczył, iż wszelkie zakazy, ograniczenia i sankcje na terytorium Unii Europejskiej nie powinny dotyczyć Rosjan, którzy uciekają z ojczyzny przed "reżimem Władimira Putina".
Wjazd do UE
W UE pojawił się postulat zakazu wjazdu dla Rosjan. Poparły go Finlandia i Estonia. Jarosław Sellin mówił w radiowej "Jedynce", czy propozycja ma szanse na szersze poparcie w Unii. – W sprawie wojny rosyjsko-ukraińskiej stanowisko Polski bywało odosobnione w przeszłości, jeżeli chodzi o sankcje wobec Rosji i jeśli chodzi o skalę pomocy militarnej dla Ukrainy. A jednak stopniowo Zachód przekonywał się, że tak czynić należy – mówił. I dodał: "Stawiamy tę sprawę dlatego, żeby poprzez dyskusję wypracować jednolite stanowisko Zachodu w tej sprawie".
Wiceminister kultury wyraził nadzieję, iż "w ramach kolejnego pakietu sankcji zaczniemy masowo odmawiać Rosjanom prawa do wjeżdżania na terytorium cywilizowanego świata".
Czytaj też:
Wolski: Rosja prędzej użyje broni jądrowej niż pogodzi się z utratą KrymuCzytaj też:
Bezpieczeństwo żywnościowe. W co gra Zachód i opozycja?
