Scholz mówi o granicy niemiecko-polskiej. Mularczyk: Prochu nie wymyślił

Scholz mówi o granicy niemiecko-polskiej. Mularczyk: Prochu nie wymyślił

Dodano: 37
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz Źródło: PAP/EPA / CLEMENS BILAN
Od dekad kolejne rządy Niemcy straszą Polaków rewizją granic w przypadku podnoszenia sprawy reparacji – komentuje słowa Scholza poseł PiS Arkadiusz Mularczyk.

Poseł PiS Arkadiusz Mularczyk skomentował w mediach społecznościowych fragment wystąpienia niemieckiego kanclerza Olafa Scholza.

twitter

"Od wielu już dekad kolejne rządy Niemcy straszą Polaków rewizja granic w przypadku podnoszenia sprawy reparacji. Pan Scholz prochu więc nie wymyślił. Naprawdę liczyłem na bardziej pomysłową i błyskotliwą odpowiedź" – stwierdził polski polityk.

Fragment przemówienia niemieckiego kanclerza z gali nagrody M100 Media Awards w Poczdamie opublikował na Twitterze jeden z internautów.

twitter

W wystąpieniu Scholz stwierdził: "Chciałbym powiedzieć, patrząc na Donalda Tuska, jak wielkie znaczenie mają układy, które wynegocjował Willy Brandt (kanclerz RFN w latach 1969–1974 - red.) i raz na zawsze ustalona jest granica Niemiec i Polski po setkach lat naszej historii".

"Nie chciałbym, by jacyś ludzie szperali w książkach historycznych, by wprowadzić rewizjonistyczne zmiany granic. To musi być dla nas wszystkich jasne" – mówił polityk.

Mocne słowa Tuska pod adresem Niemiec

Po kanclerzu Niemiec podczas gali nagrody M100 Media Awards głos zabrał m.in. Donald Tusk. Wygłaszając laudację dla tegorocznego laureata – narodu Ukrainy, były premier zwrócił się do przedstawicieli państw Zachodu (przede wszystkim do Niemiec), apelując o wsparcie dla Kijowa.

– Jako Polak, przyjaciel i sojusznik Ukrainy od pierwszych dni jej niepodległości, jako zdeklarowany Europejczyk i człowiek Zachodu (...) mam dziś obowiązek i prawo mówić głośno i jednoznacznie o heroicznej walce Ukrainy, o zbrodniach Rosji popełnianych każdego dnia, o postawie Europy i znaczeniu tej wojny dla przyszłości nas wszystkich – mówił Tusk, wygłaszając laudację.

Jak podkreślił dalej polityk, "stawka tej wojny jest tak wysoka, że musimy rozmawiać o naszej roli w tej dziejowej konfrontacji naprawdę szczerze". – Ukraina, co pokazały ostatnie dni, ma szansę wygrać tę wojnę. Ale wymaga to zdecydowanie większego wsparcia ze strony Europy, a w szczególności największych i najbogatszych państw, takich jak Niemcy – stwierdził były premier.

– Nie chodzi tylko o wsparcie symboliczne, o gorące słowa, wyróżnienia, ale o broń, amunicję, samoloty, czołgi – dodał.

– Nie ma żadnego powodu, aby w pomoc Ukrainie takie państwa jak Niemcy, Francja czy Włochy angażowały się mniej niż USA, Polska czy państwa bałtyckie – podkreślił dalej Tusk.

Czytaj też:
Gasiuk-Pihowicz chwali Tuska. "Mówi do Niemców"

Źródło: Twitter / WP.pl/Onet
 37
Czytaj także