Poseł Lewicy: Wśród polityków niemieckich ostatnio gafa goni gafę

Poseł Lewicy: Wśród polityków niemieckich ostatnio gafa goni gafę

Dodano: 4
Marcin Kulasek, sekretarz generalny Nowej Lewicy
Marcin Kulasek, sekretarz generalny Nowej Lewicy Źródło: Materiały prasowe
Mam wrażenie, że wśród polityków niemieckich ostatnio gafa goni gafę – powiedział poseł i sekretarz generalny Nowej Lewicy Marcin Kulasek.

Środowy gość programu "Kwadrans Polityczny" na antenie TVP1 mówił o słowach kanclerza Republiki Federalnej Niemiec Olafa Scholza, odbieranych jako sugestia rewizji granic.

Rewizja granic? Szokujące słowa

W swoim wystąpieniu Olaf Scholz stwierdził: "Chciałbym powiedzieć, patrząc na Donalda Tuska, jak wielkie znaczenie mają układy, które wynegocjował Willy Brandt (kanclerz RFN w latach 1969 – 1974 – przy. red.) i raz na zawsze ustalona jest granica Niemiec i Polski po setkach lat naszej historii". – Nie chciałbym, by jacyś ludzie szperali w książkach historycznych, by wprowadzić rewizjonistyczne zmiany granic. To musi być dla nas wszystkich jasne – stwierdził niemiecki polityk.

Wypowiedź kanclerza wywołała falę komentarzy. Niektórzy zwracali uwagę na to, że kwestia ustalania granic po II wojnie światowej powróciła, kiedy Polska podjęła temat reparacji wojennych.

Kulasek: Pisaliśmy do naszych kolegów

– Pisaliśmy jakiś czas temu do naszych kolegów z SPD, by czasem zastanowili się nad niektórymi wypowiedziami, a przynajmniej posłuchać bratnią partię – Nową Lewicę, która jest zrzeszona w tym samym ugrupowaniu Partii Europejskich Socjalistów. Różnie z tym słuchaniem bywa – oznajmił Marcin Kulasek w środę na antenie Telewizji Polskiej. – Uważamy też, że Niemcy mogłyby bardziej zaangażować się w wojnę na Ukrainie. Apelowaliśmy o to – dodał.

Sekretarz generalny Nowej Lewicy stwierdził, że jego ugrupowanie polityczne uważa, iż reparacje wojenne "oczywiście, Polsce się należą, ale PiS rządzi drugą kadencję i nic w tym czasie się nie wydarzyło". – Czekamy na efekty. Jeśli PiS obiecuje, że załatwi te reparacje, to trzeba pewne rzeczy zrobić. Oby się nie okazało, że to tylko przedwyborcza kampania i pokazywanie, jacy to Niemcy są źli – zaznaczył poseł.

Czytaj też:
Dlaczego Niemcy nie pomagają Ukrainie? Niemiecki generał: Przekraczamy próg bólu
Czytaj też:
Scholz: Nie zaakceptujemy żadnego pokoju dyktowanego przez Rosję

Źródło: TVP
 4
Czytaj także