"Funkcja przewodniczącej KE przerosła von der Leyen"

"Funkcja przewodniczącej KE przerosła von der Leyen"

Dodano: 19
Bogdan Rzońca, europoseł PiS
Bogdan Rzońca, europoseł PiS Źródło: PAP / Darek Delmanowicz
Ursula von der Leyen jest chwiejna, co innego mówi w PE, a co innego na spotkaniu z KE – komentuje działania szefowej KE europoseł PiS Bogdan Rzońca.

– Jest chwiejna, co innego mówi w PE, a co innego na spotkaniu z KE, jeszcze co innego w RE. Przyjechała do Polski, powiedziała, że KPO jest zatwierdzone, a potem wróciła do Brukseli i tam powiedziała, że pieniędzy nie dostaniemy – mówi o zachowaniu przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen europoseł PiS.

W rozmowie z serwisem wpolityce.pl Bogdan Rzońca komentował także wypowiedź szefowej Komisji Europejskiej ws. dzisiejszych wyborów we Włoszech.

– To jest po prostu ewidentny szantaż, słowa świadczące o dużej niedojrzałości politycznej tej osoby, która minimalną większością głosów została przewodniczącą KE, jak się okazuje ta funkcja ją przerosła. Wygląda na to, że jedynym motywem jej działania w całej tej kadencji jest utrzymanie się na stanowisku – podkreślił polityk.

Szefowa "grozi" Włochom

Przypomnijmy, że z powodu upadku rządu premiera Mario Draghiego, na dzisiaj zaplanowano we Włoszech przedterminowe wybory parlamentarne.

Według sondaży szansę na zwycięstwo i samodzielne rządy ma koalicja prawicowa, na czele której prawdopodobnie stanie Giorgia Meloni, liderka ugrupowania Bracia Włosi.

Odnosząc się do głosowania, szefowa KE stwierdziła kilka dni temu w rozmowie z mediami: "Zobaczymy, jaki będzie wynik wyborów we Włoszech. Jeśli sprawy pójdą w trudnym kierunku, mamy narzędzia, tak jak w przypadku Węgier i Polski".

Rzecznik Komisji stara się wytłumaczyć von der Leyen

Słowa przewodniczącej Komisji Europejskiej wywołały falę krytyki, jednak zapytany o sprawę rzecznika KE Erica Mamera, starał się przekonać przedstawicieli mediów, że przewodnicząca Komisji Europejskiej "w żaden sposób nie ingerowała" we włoską politykę.

– Odniosła się raczej do procedur, które są w toku przeciwko innym państwom członkowskim Unii Europejskiej – zapewniał rzecznik.

– Podkreślała rolę Komisji, jako strażniczki traktatów w kontekście praworządności. Ale też powiedziała wprost, że Komisja będzie współpracować z każdym rządem, który powstanie po wyborach i który chce wspólnie pracować z KE – dodał Mamer.

Czytaj też:
Burza po słowach von der Leyen. Waszczykowski: Polska powinna prowadzić politykę odwetu
Czytaj też:
Kowalski o szefowej KE: Niemiecka, bezczelna eurokratka

Źródło: wPolityce.pl
 19
Czytaj także