Panowie G: TDP2050iPSL – pomiędzy nepotyzmem a egotyzmem
  • Cezary GmyzAutor:Cezary Gmyz
  • Piotr GociekAutor:Piotr Gociek

Panowie G: TDP2050iPSL – pomiędzy nepotyzmem a egotyzmem

Dodano: 
Szymon Hołownia i Władysław Kosiniak-Kamysz
Szymon Hołownia i Władysław Kosiniak-Kamysz Źródło: PAP / Tomasz Gzell
DWAJ PANOWIE G I Trzecia Droga – Polska 2050 i Polskie Stronnictwo Ludowe”. W skrócie TDP2050iPSL. Ładnie, krótko, chwytliwie.

Z życia prawdziwych mężczyzn. Wielu się spodziewało, że podczas posiedzenia Biura Bezpieczeństwa Narodowego w minionym tygodniu może dojść do mordobicia między ministrem Mariuszem Błaszczakiem a gen. Rajmundem Andrzejczakiem. Oczywiście w przenośni. Nie doszło. Panowie prezentowali wobec siebie zimną uprzejmość, jak nam powiedziano. Cokolwiek to znaczy. Czekamy na ciąg dalszy, bo zemsta też ponoć najlepiej smakuje na zimno.

Zimno było też w niektórych miejscach skądinąd gorącej konwencji programowej PiS. Nie z powodu tego, co się działo na niej, lecz przed nią i obok niej. Chodzi, widzicie, o rządową kasę na różne stadiony. O ile da się obronić pomysł dofinansowania rozbudowy stadionu Rakowa Częstochowa, bo to mistrz Polski, więc wizerunek, godność itepe, itede, o tyle wcześniejsza obietnica kasy dla Ruchu Chorzów już wywołała wrzenie w wielu miejscach. Nie chodzi o niechęć do Chorzowa, tylko o to, że nagle w innych miastach odezwali się prezydenci, że też budują, więc też chcą kasę. Oczywiście wszyscy nie dostaną. A kto będzie musiał jeść żabę? Lokalni działacze. Stąd ich zimne uśmiechy na konwencji.

Artykuł został opublikowany w 21/2023 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także