Szef MSZ o Ukrainie: Polska nie może zgodzić się na "pokój za ziemię", bo to nie nasza ziemia

Szef MSZ o Ukrainie: Polska nie może zgodzić się na "pokój za ziemię", bo to nie nasza ziemia

Dodano: 
Zbigniew Rau, szef MSZ
Zbigniew Rau, szef MSZ Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Polska nie może zgodzić się na "pokój za ziemię", bo przede wszystkim nie jest to polska ziemia. To sprawa władz Ukrainy – powiedział szef MSZ Zbigniew Rau.

Pytany w Radiu Wnet, jakie są obecnie relacji Polski z Ukrainą, minister stwierdził, że "wszystko wskazuje na to, iż nadal mamy wspólne interesy geopolityczne, te najbardziej podstawowe, a te sprowadzają się do tego, by nie dopuścić do ekspansji rosyjskiego imperializmu, który stanowi zagrożenie dla egzystencji Ukrainy z jednej strony, a z drugiej strony dla suwerenności i niepodległości państw naszej części Europy".

Dopytywany o problemy z ukraińskim zbożem, szef MSZ zapowiedział, że "będziemy bronić w sposób dostępny, możliwy i wszechstronny naszych interesów narodowych, w tym oczywiście interesów poszczególnych segmentów polskiej gospodarki i polskiego społeczeństwa".

– Będziemy oczywiście bronić także interesów naszych rolników. Rolnik polski może liczyć na wsparcie państwa i ochronę jego pozycji na rynku unijnym, w ogóle na rynku międzynarodowym – podkreślił.

Rau: "Pokój za ziemię" na Ukrainie? To nie polska ziemia

Zapytany, czy w kontekście zakończenia wojny na Ukrainie Polska zgodzi się na "pokój za ziemię", Rau odparł, że "Polska nie może się godzić na «pokój za ziemię", bo przede wszystkim nie jest to polska ziemia".

– Nie jest to ziemia, która podlega w jakikolwiek sposób polskiej jurysdykcji, a uznając suwerenność Ukrainy, prawo Ukrainy do samoobrony, tę sprawę całkowicie zostawiamy decyzjom władz ukraińskich – dodał.

Podkreślił jednocześnie, że "trudno wyobrazić sobie pokój oparty na innych zasadach niż zasady prawa międzynarodowego, a więc zasady, które potwierdzają uprawnienie każdego państwa do niepodległości, suwerenności i integralności terytorialnej".

Według ministra, gdyby doszło do rozwiązania "pokój za ziemię", "to by stanowiło nic więcej jak tylko zachętę, nie tylko dla imperializmu rosyjskiego, jak i każdego silniejszego państwa od swoich sąsiadów, by w ten sposób uprawiać politykę, w sposób nacechowany bezwzględną agresją".

Czytaj też:
Kard. Parolin: Nie widzę szans szybkiego osiągnięcia pokoju na Ukrainie


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Radio Wnet
Czytaj także