Po dwóch latach rządów następców Saakaszwilego wyborcy są coraz bardziej rozczarowani. Czy polityczne wahadło za jakiś czas znowu przechyli się na stronę Zachodu?
Wojciech Górecki z Tbilisi
Saakaszwili stawiał sobie ambitne cele i parł do przodu jak czołg. Popełniał błędy, krzywdził różne grupy społeczne, ale skierował Gruzję w stronę rozwoju, a ludziom dał jakąś radość życia. Przy Iwaniszwilim kraj zabuksował i stanął w miejscu. Nie ma żadnej idei, żadnego pomysłu na to co dalej. A Gruzini robią się z dnia na dzień coraz bardziej ponurzy. (…)
Cały artykuł dostępny jest w 44/2014 wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
