Broniarz: Nie jestem w stanie wyobrazić sobie tego roku szkolnego

Broniarz: Nie jestem w stanie wyobrazić sobie tego roku szkolnego

Dodano: 
Sławomir Broniarz (ZNP)
Sławomir Broniarz (ZNP) Źródło: PAP / Marcin Obara
Prezes ZNP Sławomir Broniarz ocenił, że wobec braku nauczycieli największym wyzwaniem w nadchodzącym roku szkolnym będzie normalne funkcjonowanie szkół.

W zeszłym tygodniu Związek Nauczycielstwa Polskiego zapowiedział, że nowy rok szkolny rozpocznie od strajku. Nauczyciele domagają się od rządzących: wzrostu płac o 20 proc., powiązania ich zarobków ze średnią krajową oraz ogólnego zwiększenia nakładów na oświatę i wychowanie. 1 września ZNP planuje pikietę, o czym mówił w rozmowie z Radiem Zet jej prezes Sławomir Broniarz. Planowano ją pierwotnie na półtora tysiąca osób.

– Planowaliśmy, że przyjadą mniej więcej po dwa autokary z województwa. Ale już widzę, że będzie więcej osób. Poza nami będą rodzice, na których nam bardzo zależy, bo są współautorami procesu edukacyjnego, a także organizacje pozarządowe i samorządowcy – powiedział Broniarz. Dodał, że w pikiecie mają wziąć udział także parlamentarzyści.

Brakuje nauczycieli

Broniarz ocenia sytuację kadrową polskich szkół jako katastrofalną. Wskazuje, że rynek edukacyjny ratowany jest godzinami ponadwymiarowymi.

– Wielu dyrektorów mówi: "brakuje mi trzech, pięciu nauczycieli, ale nie będę o tym mówił na głos, bo ktoś pomyśli, że sobie nie radzę". Zapełniają luki kosztem swoich nerwów, stresu, wysiłkiem rzeszy nauczycieli – tłumaczył prezes ZNP. Jego zdaniem, do pracy w szkole nie zachęcają zarobki, które są na bardzo niskim poziomie.

– Startująca nauczycielka dostanie 2,8 tys. zł "na rękę", a nauczyciel mianowany będzie musiał mieć dodatek uzupełniający, bo inaczej zarobiłby mniej niż płaca minimalna – zauważył. Jak dodał, dochodzi do tego kwestia warunków pracy "ale też tego wszystkiego, co wiąże się z podstawą programową, ręczną próbą sterowania edukacją przez polityków".

Czarnek: Mamy rok z rekordem

Z ocenami formułowanymi przez ZNP nie zgadza się minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. Zdaniem ministra, społeczeństwo widzi, że "to są jedne z najlepszych dni w historii państwa polskiego", także w szkolnictwie.

– Mamy rok z rekordowym zwiększeniem subwencji oświatowej. W tym roku, w roku wojennym, w roku bardzo trudnym budżetowo, to wzrost o ponad 11 mld złotych – zauważył.

Czytaj też:
Broniarz ostro o Czarnku: Lubi biegać po rozgłośniach i płakać
Czytaj też:
Była propozycja znaczących podwyżek dla nauczycieli. Czarnek ujawnia szczegóły


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Radio Zet
Czytaj także