Panika wśród Polaków. Chcą szybko wracać do kraju

Panika wśród Polaków. Chcą szybko wracać do kraju

Dodano: 
Samolot linii lotniczych LOT
Samolot linii lotniczych LOT Źródło: Flickr / Marcin / CC BY 2.0
Izrael i USA zaatakowały Iran. Z uwagi na napiętą sytuację na Bliskim Wschodzie, Polacy chcą pilnie wracać do kraju. Nastąpił gwałtowny wzrost rejestracji w systemie Odyseusz.

W sobotni poranek doszło do skoordynowanego ataku sił zbrojnych USA i Izraela na Iran. Przeprowadzono szeroko zakrojone uderzenia z powietrza i morza wymierzone m.in. w instalacje wojskowe, budynki rządowe oraz obiekty wywiadowcze.

Izraelskie władze przekonują, że to "uderzenie wyprzedzające". Natomiast prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump potwierdził rozpoczęcie "dużej operacji bojowej". – Naszym celem jest obrona narodu amerykańskiego poprzez wyeliminowanie bezpośredniego zagrożenia ze strony irańskiego reżimu – mówił na nagraniu, które opublikował na swojej platformie Truth Social.

Polacy utknęli na Bliskim Wschodzie. Chcą wrócić do kraju

Sytuacja na Bliskim Wschodzie sprawiła, że polskie służby odnotowały ogromny przyrost rejestracji w systemie Odyseusz, który umożliwia zgłaszanie obywatelom RP swojego pobytu za granicą, pilny kontakt z placówkami dyplomatycznymi, a także ewentualną ewakuację z zagrożonego kraju.

Chociaż Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie ujawnia szczegółów, to jak wynika z ustaleń RMF FM, tylko w Iranie z systemu Odyseusz skorzystało 7 osób, natomiast kilka tysięcy Polaków czeka na powrót z Egiptu, który nie jest objęty zakazem lotów.

Z powodu napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie, wielu przewoźników zdecydowało się na odwołanie lotów. "Wiele osób utknęło też w hubach przesiadkowych na Bliskim Wschodzie – w Katarze, Dubaju czy Abu Zabi. Jak usłyszał Michał Krasoń, wielu z nich otrzymało pokoje hotelowe od lokalnych władz" – czytamy na rmf24.pl.

Jak informuje radio, polscy konsulowie pozostają w kontakcie z podróżnymi i starają się znaleźć sposób na umożliwienie im powrotu. Resort spraw zagranicznych podkreśla, że pierwszeństwo w organizacji powrotu mają biura podróży i przewoźnicy, którzy odwołali swoje połączenia.

Czytaj też:
"Złamanie obietnicy". Lisicki o ataku na Iran
Czytaj też:
Cenckiewicz potwierdza sensacyjne doniesienia. Chodzi o Iran

Źródło: RMF FM / CBS News, X, DoRzeczy.pl
Czytaj także