Wyciągnąć historię z lamusa

Wyciągnąć historię z lamusa

Dodano: 
Sala lekcyjna, zdjęcie ilustracyjne
Sala lekcyjna, zdjęcie ilustracyjne Źródło:PAP / Jakub Kaczmarczyk
Jak najskuteczniej przekonać polską młodzież do zgłębiania naszych dziejów, do budowania na tej podstawie poczucia wspólnoty?

Rok 2015. Trwa kampania marketingowa wódki produkowanej przez bielski Polmos. Młoda pracownica firmy reklamowej umieszcza na facebookowym profilu promującym ognisty trunek czarno-białe zdjęcie. Na nim kilku mężczyzn niesie swojego, zdawałoby się nieprzytomnego kolegę. Do tego dodaje przaśny podpis mówiący coś o wieczorze kawalerskim, kacu, dobrej zabawie. Jest to jedna z gorszych decyzji w jej życiu. Zdjęcie przedstawia bowiem ofiary ZOMO z 1982 r. z Lubina. Na skutek oburzenia internautów i członków Solidarności pracownica musi szybko pożegnać się z firmą. Przez sąd zostaje uznana winną przestępstwa zniesławienia. Tłumaczy, że będąc osobą młodą, nie wiedziała wiele o czasach stanu wojennego.

Kilka lat później krakowski historyk prof. Andrzej Nowak udziela wywiadu „Gazecie Wyborczej”. Mówi o Oleandrach. O osobistym i historycznym znaczeniu tego miejsca. Dziennikarz, z wykształcenia humanista, człowiek wówczas ponad 45-letni, mający na koncie kilka książek, nie wie, o co chodzi. Zapada milczenie, ale profesor wyprowadza rozmówcę z zakłopotania z niezwykłą klasą, napomykając jedynie o „przepaści międzypokoleniowej”. Komentarze czytelników są jednak bezlitosne.

Te dwie sytuacje mogłyby sugerować, że nauczanie historii w naszym kraju jest w ruinie. Że mamy do czynienia z przerwaniem transmisji kulturowej, rozpadem wspólnoty, nawet brakiem umiejętności porozumienia się. Czy jest aż tak źle? Na to pytanie odpowiada raport IPN pt. „Edukacja dla pamięci. Przekaz wiedzy historycznej w kontekście postaw Polaków wobec ich przeszłości”. Badanie to, w formie testu, ankiety oraz wywiadu, zostało przeprowadzone w 2022 r. Składało się z kilku elementów: sprawdzenia wiedzy historycznej respondentów, ich stosunku do historii w ogóle, stosunku do ważnych wydarzeń i postaci oraz preferowanych metod i narzędzi nauczania.

Pytano nie tylko uczniów szkół średnich, lecz także osoby powyżej 20. roku życia oraz nauczycieli. Dobrym uzupełnieniem, choć bardziej interdyscyplinarnym, jest kolejne badanie IPN zorientowane na użycie najnowszych technologii w nauczaniu historii, również z 2022 r.: „Immersyjna edukacja historyczna – w stronę nowych ścieżek edukacyjnych”.

Artykuł został opublikowany w 36/2023 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Autor: Jakub Ostromęcki
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także