Paweł Kukiza uważa apele pozycji o bojkot referendum za działania "antyobywatelskie i antypolskie". Jednocześnie jest zdania, że organizowane 15 października referendum jest w istocie "plebiscytem", a nie realnym oddaniem głosu suwerenowi. Niemniej polityk zadeklarował, że w najbliższą niedzielę odda swój głos na karcie referendalnej.
– Każde referendum w Polsce po 1945 r. rozpisane było przez partie polityczne i za pośrednictwem polityków. Ja dążę do takiego systemu, w którym referenda będzie mógł ogłosić sam naród jako suweren. Ale z całą pewnością na ten plebiscyt pójdę, podobnie jak uczestniczyłem w plebiscycie Komorowskiego w 2015 roku – stwierdził w programie "Kwadrans polityczny" TVP.
Atak opozycji
Polityk przekonuje, że w referendum zadane zostaną "bardzo ważne pytania: o zaporę na granicy wschodniej, o imigrantów, o emerytury, o bezpieczeństwo gospodarcze państwa". Jego zdaniem, opozycja jest w tych kwestiach przeciwna stanowisku rządu. Być może dlatego, tak stanowczo krytykuje pomysł referendum i apeluje do Polaków o jego bojkot.
– To są kluczowe pytania, które w przypadku przekroczenia 50 procent frekwencji obowiązują każdą władzę, bez względu na to jaka ona będzie. Być może właśnie dlatego totalna opozycja tak atakuje te pytania, bo chce podwyższyć wiek emerytalny, bo chce sprowadzać przymusowe kwoty imigrantów, chce sprywatyzować Orlen, KGHM, oczywiście między swoich, chcę rozebrać zaporę – powiedział.
Kukiz dodał, że w kwestii pójścia lub niepójścia na referendum, "mądry wie co zrobić, głupi zrobi to, co mu lewackie media sugerują".
Emocje przy urnach
Paweł Kukiz wyraził obawę, że w niedzielę przy urnach wyborczych będą decydowały emocje". Jak przyznał, sam nieraz ma "wnerw na PiS". Mimo to, zdecydowanie odrzuca możliwość głosowania np. na Platformę Obywatelską.
– Co nie znaczy, że jestem jakimś wielbicielem PiS, bo nie jestem. Ale jestem wielbicielem Polski silnej, Polski, która ma podmiotowość, Polski, która się liczy w Europie (...) Jeżeli ktokolwiek liczy, że wymiana ludzi wystarczy do tego by skończyły się różnego typu niegodziwości i łajdactwa w życiu politycznym, to jest w błędzie. Trzeba zmienić prawo – powiedział.
Czytaj też:
Kukiz: Ukraina jest skorumpowana do cnaCzytaj też:
Sondaż dla DoRzeczy.pl: PiS traci, pięć partii w Sejmie
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
