Kard. Müller: Samobójstwo dla chrześcijan nie jest opcją

Kard. Müller: Samobójstwo dla chrześcijan nie jest opcją

Dodano: 
Kard. Gerhard Müller
Kard. Gerhard Müller Źródło:Wikimedia Commons
Samobójstwo, narkotyki i alkohol lub powiedzenie "nie" męskiej lub kobiecej seksualności nie są opcjami dla chrześcijan – stwierdził kard. Gerhard Müller.

Były prefekt Kongregacji Nauki Wiary mówił o tym na zakończenie tradycyjnej pielgrzymki do Chartres. Kapłan przewodniczył w tym sanktuarium Mszy św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego z udziałem 18 tys. wiernych. Wśród młodych, którzy przybyli w poniedziałek do katedry w Chartres, było także 1500 zagranicznych pielgrzymów, głównie z Niemiec, Austrii i Szwajcarii, ale także z USA i wielu innych krajów. Trzydniowa pielgrzymka, odbywająca się od 1983 roku przyciągnęła w tym roku rekordową liczbę pątników.

W swoim kazaniu kardynał Müller odniósł się do tegorocznego hasła pielgrzymki „Chcę zobaczyć Boga” i porównał ludzkie życie i historię Kościoła do pielgrzymki. „Aby zobaczyć Boga, musimy podążać za Chrystusem na drodze naszego życia, aż dotrzemy do celu w naszym wiecznym domu” – zaznaczył. Przypomniał, że światłem na tej drodze jest Logos, Jezus Chrystus, który „prowadzi nas bezpiecznie do sensu i celu naszego życia, kiedy widzimy Boga twarzą w twarz”. Cytując konstytucję dogmatyczną Lumen gentium Soboru Watykańskiego II zaznaczył, że „Kościół wśród prześladowań świata i pociech Bożych podąża naprzód w pielgrzymce, głosząc krzyż i śmierć Pana, aż przyjdzie”.

Walka ze złem, a nie z ludźmi

Kardynał Müller przypominał, że od samego początku swojej ziemskiej wędrówki Kościół znosił prześladowania „Do dziś chrześcijanie są najbardziej prześladowaną wspólnotą religijną w historii ludzkości. Dechrystianizacja Europy jest aktualnym programem tych, którzy chcą pozbawić ją duszy i uczynić z niej ofiarę swojego posthumanistycznego ateizmu” – stwierdził emerytowany prefekt Kongregacji Nauki Wiary. Zaznaczył, że bohaterami chrześcijaństwa nie są jednak cesarze i generałowie, lecz „bojownicy o prawdę i wiarę”, którzy nie walczyli z innymi ludźmi, „ale ze złem w swoich sercach i na świecie. Opowiadali się za pokojem na ziemi i sprawiedliwością społeczną” – podkreślił.

Niemiecki purpurat kurialny wskazał na siłę płynącą ze spotkania z Bogiem, pośród wszelkich wyzwań zewnętrznych i pokusy rezygnacji. „Ci, którzy żyją w przekonaniu, że Bóg wybrał ich od wieczności, odkupił w Chrystusie i przeznaczył do wiecznego szczęścia i pokoju, są odporni na propagandę i opium politycznych religii zastępczych. Autodestrukcja w postaci samobójstwa, narkotyków i alkoholu lub mówienie «nie» naszej męskiej lub kobiecej seksualności nie są opcjami dla chrześcijan” – stwierdził kardynał. „Nieustraszenie bronimy prawa do życia każdej istoty ludzkiej od poczęcia do naturalnej śmierci, jej nienaruszalnej godności, wolności obywatelskiej, etycznej i religijnej każdej osoby”, zaznaczył kaznodzieja. Dodał, że Kościół Chrystusowy jest często małą trzódką, prześladowaną i nieuznawaną mniejszością. „W rzeczywistości jednak w Chrystusie jest on solą ziemi, światłem świata, awangardą całej ludzkości na drodze do jej celu" – wyjaśnił kardynał Müller odnosząc się do misji Kościoła w świecie. Celu tego „nie należy mylić ze wszystkimi okropnie nieudanymi eksperymentami raju na ziemi stworzonego przez człowieka”, ale jest nim „nowe niebo i nowa ziemia”, niebiańskie Jeruzalem – powiedział w Chartres kard. Gerhard Müller.

Czytaj też:
To błędy posoborowego Kościoła ułatwiły wyrzucenie krzyży z Warszawy
Czytaj też:
Arcybiskup: Czy w zachodniej kulturze jest coś, za co moglibyśmy umierać?

Źródło: KAI
Czytaj także