Chińscy żołnierze przy polskiej granicy. Pekin wydał komunikat

Chińscy żołnierze przy polskiej granicy. Pekin wydał komunikat

Dodano: 
Flaga Chin w Szanghaju. Zdj. ilustracyjne
Flaga Chin w Szanghaju. Zdj. ilustracyjne Źródło: Pixabay
Rzecznik chińskiego MSZ, Lin Jian, odniósł się do sprawy wspólnych manewrów wosjkowych Chin i Białorusi przy polskiej granicy.

W zeszłym tygodniu chińscy żołnierze przybyli na Białoruś, gdzie wraz z tamtejszą armią wzięli udział w ćwiczeniach antyterrorystycznych. Polskie władze nie kryły zaniepokojenia ruchem Pekinu.

Rzecznik MSZ Chin podczas konferencji prasowej skomentował sytuację. Lin Jian przekazał, że Chiny liczą na pokojowe rozwiązanie problemów pomiędzy Polską a Białorusią. W jego opinii Warszawa i Mińsk powinny znaleźć rozwiązanie problemów na drodze dialogu.

Chiński dyplomata zapewnił ponadto, że niedawne wspólne manewry wojskowe przy polskiej granicy, nie były skierowane przeciwko żadnemu innemu państwu.

Manewry przy polskiej granicy

Organizowane tuż przy polskiej granicy wspólne manewry to – według komunikatu białoruskiego resortu obrony – "okazja do wymiany doświadczeń i koordynacji jednostek wojskowych". O ćwiczeniach żołnierzy z Chin i Białorusi poinformował białoruski resort obrony. Potrwają one od 8 do 19 lipca.

"Wspólne szkolenie umożliwi wymianę doświadczeń, koordynację jednostek białoruskich i chińskich oraz stworzenie podstaw pod dalszy rozwój stosunków białorusko-chińskich w zakresie wspólnego szkolenia wojsk" – napisano w komunikacie ministerstwa obrony Białorusi. Manewry mają się odbywać w graniczącym z Polską obwodzie brzeskim (obwód Białorusi leżący w jej południowo-zachodniej części przy granicy z Polską i Ukrainą; jego stolicą jest Brześć). Po zakwaterowaniu chińskich jednostek w tymczasowych bazach, które prawdopodobnie zlokalizowane będą kilkadziesiąt kilometrów od granicy z Polską, rozpoczną się ćwiczenia, które składać się będą z kilku etapów.

NATO zagraża Białorusi?

Białoruskie media rządowe przekonują, że ćwiczenia z udziałem żołnierzy Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej to kolejny element budowy sojuszniczego bloku wojskowego, który jest odpowiedzią na potencjalne, agresywne działania ze strony NATO.

Szef Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Białorusi Władimir Kuprijanuk przekazał, że po zachodniej stronie granicy stale zwiększana jest obecność wojskowa Sojuszu Północnoatlantyckiego, co należy rozpatrywać jako zwiększające się zagrożenie konfliktem zbrojnym, a więc konieczne jest przygotowanie na różne scenariusze.

– Obecna sytuacja wokół Białorusi w dalszym ciągu rozwija się pod wpływem negatywnych czynników wywoływanych agresywną polityką zagraniczną Zachodu wobec Państwa Związkowego Białorusi i Rosji – stwierdził białoruski wojskowy.

Czytaj też:
Białoruś wzmacnia sojusze. Łukaszenka: Ten dzień przejdzie do historii
Czytaj też:
Sikorski: Sprawdziłem tę pogłoskę i niestety potwierdza się

Źródło: PAP
Czytaj także