Prezydent USA Donald Trump opublikował post na platformie Truth Social mocny wpis, w którym napisał m.in., że Zełenski to "dyktator bez wyborów", który "prawdopodobnie chce, aby «złoty interes» trwał dalej". Dodał, że "Zełenski fatalnie zarządza sytuacją – jego kraj jest zrujnowany, a miliony ludzi zginęły niepotrzebnie". Podkreślił też wyrażaną wielokrotnie ocenę, że do wojny nie musiało dojść. Zwrócił też uwagę, że ze względu na różnicę potencjałów Ukraina nie mogła tej wojny wygrać. Trump wprawił jednak w zdumienie opinię publiczną Zachodu wypowiedzią o rzekomo "zaczynającej" Ukrainie.
Kowal: Wojnę zaczęła Rosja
Zapytany o te słowa na kanale YouTube Onetu poseł Koalicji Obywatelskiej przypomniał m.in., że w lutym 2022 była inwazja Rosji na Ukrainę, natomiast początek wojny był właściwie wcześniej.
– Wojna została rozpoczęta przez Rosję. Rosja zajęła w 2014 r. Krym i Donbas – kawałki prawnie międzynarodowo uznanego terytorium Ukrainy. Uznawała je przecież także Rosja. Po rozpadzie ZSRR właściwie od roku 1992, 1993, kiedy weszła na terytorium Gruzji, stale zajmowała czyjeś terytoria. Być może upłynęło sporo czasu i wielu amerykańskich polityków tego nie wie – trzeba im to mówić przy każdej okazji – powiedział parlamentarzysta.
Kowal dodał, że bezpieczeństwo Ukrainy ściśle dotyczy bezpieczeństwa całej Europy Środkowej. – Skala powagi tego, przed czym stanęło pokolenie dzisiejszych polityków i dzisiejsze społeczeństwa jest niewyobrażalna w stosunku do czegokolwiek, co działo się w ostatnich 30 latach. Dlatego jest trochę tego szoku – dodał.
"Powinno dotrzeć do Trumpa"
Kowal zachęcał jednak, aby spokojnie przypominać podstawowe prawdy, m.in. o tym, że na Ukrainie nie przeprowadzono wyborów prezydenckich ze względu na obowiązujący stan wojenny, a Zełenski ma "dość wysokie" poparcie na Ukrainie, na pewno nie 4 proc., jak sugerował Trump.
Poseł podkreślił, że rzeczywisty pokój nie będzie możliwy bez zgody Ukraińców. Jego zdaniem, jeżeli prezydent Trump myśli, że wojnę uda się skończyć bardzo szybko, to jego doradcy powinni mu szybko wytłumaczyć, jak to działa w Europie Środkowej. – To podstawowa rzecz, która powinna dotrzeć do prezydenta USA. To nie jest ani dobrze, ani źle, bo takie jest społeczeństwo ukraińskie – ocenił Kowal.
Czytaj też:
Putin, Trump, Mentzen, Nawrocki. Biejat połączyła całą czwórkęCzytaj też:
Trump przyleci do Rosji na Dzień Zwycięstwa? Waszyngton i Moskwa dementują
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
