Tytuł piosenki z Kabaretu Starszych Panów przyszedł mi do głowy po obejrzeniu przedstawienia Ivora Martinica pt. „Mój syn chodzi, tylko trochę wolniej” w reżyserii Iwony Kempy.
To jej trzecia praca w Teatrze Ateneum. Ponownie zwieńczona powodzeniem. Z kronikarskiego obowiązku przypomnę poprzednie sukcesy – „Ojca” Floriana Zellera oraz „Wiem to na pewno” Andrew Bovella. Wszystkie spektakle jednoczy tematyka, ogniskująca się wokoło skomplikowanych, nierzadko iskrzących, relacji familijnych. Tym razem mamy do czynienia z rodziną silniej rozgałęzioną generacyjnie.
W epicentrum znajduje się cierpiąca na postępującą demencję babcia. Fenomenalnie (mimika, głos, gestykulacja, ruch) kreowana przez Marię Ciunelis.
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
